Największe ochłodzenie od miesięcy. Takich temperatur dawno nie było
Pogoda we Wszystkich Świętych zacznie dawać nam się we znaki. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed porywistym wiatrem i opadami deszczu, ale prawdziwe załamanie czeka nas dopiero od listopada. Nastąpi nagłe ochłodzenie, największe od wielu miesięcy, czekają nas przymrozki, a także opady deszczu ze śniegiem, a nawet śniegu w województwie małopolskim i na Podlasiu.
Jaka pogoda we Wszystkich Świętych?
Październik jest kolejnym miesiącem 2024 roku z temperaturami powyżej normy termicznej. W ostatnią niedzielę miesiąca termometry pokazywały od 13 stopni na Suwalszczyźnie, około 16 w centrum, do blisko 20 stopni Celsjusza na południu kraju. Niestety, z takimi obrazkami musimy się pożegnać, bo prognozy na najbliższe dni są znacznie gorsze.
Już od środy temperatury zaczną wahać się w granicach 10 stopni, a w niemal całym kraju będzie można spodziewać się opadów deszczu. W czwartek, według prognoz, będzie jeszcze chłodniej, ale deszcz będzie padać tylko na południu Polski. To będzie niestety tylko zapowiedź tego, co czeka nas w długi weekend.
Jaka pogoda będzie w dniu Wszystkich Świętych? Orientacyjną prognozę numeryczną na 1 listopada zaprezentowało Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW. Według synoptyków chłodny front przyniesie przelotne opady deszczu i wzrost zachmurzenia. Od rana padać ma na północy kraju. Po południu deszcz dotrze do centrum i na południe. Co więcej, w nocy z czwartku na piątek (31.10/1.11) w Polsce zacznie silnie wiać. W całym kraju wiatr będzie porywisty, a na Wybrzeżu w piątek porywy mogą przekroczyć 85 km/h.
Załamanie pogody w długi weekend. Spadnie pierwszy śnieg
Pogodowe mapy pokazują, że 2 listopada czeka nas drastyczna zmiana pogody. Szykuje się największe ochłodzenie od miesięcy, a temperatura, zwłaszcza na Podhalu, spadnie nawet do 5 stopni poniżej zera. Na południowych i północno-wschodnich krańcach naszego kraju prognozowane są opady deszczu ze śniegiem. A już 3 i 4 listopada możliwe są pierwsze opady śniegu w województwie małopolskim i na Podlasiu.
Temperatura w sobotę i w niedzielę będzie w całym kraju wahać się w granicach 7-10 stopni, ale nocami może chwycić mróz. Tylko na Wybrzeżu można liczyć na plusową temperaturę, w pozostałej części kraju trzeba przygotować się na chłodne wieczory i poranki. Pocieszać może fakt, że po weekendzie czeka nas niewielkie ocieplenie, ale już bez opadów.
Nad Europę mają jednak nadciągnąć kolejne wyże, co sprawi, że znów będzie sucho i powrócą gęste mgły, które w ostatnich dniach dawały się w znaki w całej Polsce. W kolejnym tygodniu także należy spodziewać się nocą przymrozków, chociaż w ciągu dnia temperatury mogą dochodzić do 10 stopni.
Źródło: Radio ZET/IMGW
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET