`

Meteorolodzy ostrzegają Polaków. Groźne zakończenie długiego weekendu

2 min. czytania
17.08.2024 19:40
Obserwuj nas na Google

Niedzielna pogoda przyniesie kulminację groźnych nawałnic. – Prawie cała Polska będzie objęta ostrzeżeniami – mówi synoptyk IMGW Dorota Pacocha. Najbardziej intensywne burze spodziewane są w godzinach popołudniowych. Dodatkowym zagrożeniem będą opady gradu o średnicy 2-3 centymetrów.

Nawałnica
fot. Shutterstock

Ostrzeżenia IMGW. Groźne nawałnice suną przez Polskę

Meteorolodzy ostrzegają przed burzowym zakończeniem długiego weekendu sierpniowego. W sobotę Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał na terenie niemal całego kraju ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed burzami oraz upałem. Według prognoz noc z soboty na niedzielę przyniesie kontynuację zjawisk, które wystąpiły w ciągu dnia. Najbardziej gwałtowne burze występować będą w południowej części Polski. Tam suma opadów w czasie nawałnic wyniesie do 35 litrów wody na m2. – Na pozostałym obszarze kraju burze też mogą występować, ale suma opadów będzie niższa i nie powinna przekraczać 10-22 litrów na metr kwadratowy – mówi synoptyk Dorota Pacocha. Nad ranem mogą tworzyć się lokalnie krótkotrwałe mgły, które będą ograniczały widzialność do 300 metrów. Temperatura minimalna wyniesie od 16 do 19 stopni, lokalnie w centrum 20 stopni Celsjusza. – Miejscami noc będzie tropikalna – dodaje Pacocha.

Zobacz także

Pogoda w niedzielę będzie niebezpieczna. Burze i opady gradu

W niedzielę Polska pozostanie w gorącym, niestabilnym i wilgotnym powietrzu zwrotnikowym. "Najbardziej intensywne zjawiska prognozowane są w południowej, południowo-zachodniej i centralnej części kraju, gdzie w dalszym ciągu niewielka prędkość przemieszczania się komórek konwekcyjnych oraz duża zawartość wilgoci może generować sumy opadów deszczu 30-40 mm, a miejscami przekraczające 50 mm" – czytamy w komunikacie IMGW. Burzom mogą również towarzyszyć opady gradu o średnicy 2-3 centymetrów oraz porywy wiatru do około 80 kilometrów na godzinę. "W godzinach porannych może jeszcze zaznaczać się pozostałość po nocnej konwekcji, ale na przeważającym obszarze najsilniejsza inicjacja konwekcji nastąpi w godzinach popołudniowych" – podkreślono.

– Najspokojniej powinno być na krańcach północno-wschodnich – zaznacza Dorota Pacocha. Temperatura wyniesie od 26 do 31 stopni Celsjusza. Chłodniej będzie w rejonach podgórskich i częściowo na północnym zachodzie, gdzie termometry pokażą od 23 do 27 stopni. Z kolei nad samym morzem słupki rtęci będą oscylowały w granicach 21 kresek.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET