`

Zima w tym roku będzie zupełnie inna. Niepokoi sytuacja z wirem polarnym

2 min. czytania
23.11.2023 18:13
Obserwuj nas na Google

Choć w ostatnich latach zimy były łagodniejsze i mniej mroźne, tym razem jest inaczej. Koniec listopada w Polsce to chłód i bardzo niskie, nawet minusowe temperatury. I to nie koniec, a powodem tego może być m.in. osłabienie struktury wiru polarnego.

Pogoda
fot. Piotr Kamionka/REPORTER, metrociel.fr (screen)

Pogoda potrafi zaskoczyć. Jeszcze niedawno w komunikatach Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzegano mieszkańców Polski przed wichurami i marznącymi opadami, ostatnie dni zaś przyniosły mrozy i minusowe temperatury.

Mrozy i śnieżyce. Co się dzieje z pogodą?

To teoretycznie cechy charakterystyczne dla okresu przedzimowego, ale poprzednie lata przyzwyczaiły nas, że listopad i grudzień to bardziej błoto niż śnieg. Okazuje się, że w najbliższych dniach wcale nie będzie inaczej.

Redakcja poleca

Z najnowszego modelu Europejskiego Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody (ECMWF) wynika, że przynajmniej do okolic 10 grudnia temperatura będzie o 3-4 stopnie Celsjusza niższa niż norma z ostatnich lat. Spowoduje to mroźne noce oraz ujemne temperatury w ciągu dnia we wschodnich i południowych rejonach Polski. Dodatkowo spadnie śnieg.

Pogoda
Fot. cmm.imgw.pl
Pogoda

Z kolei prognoza średniej temperatury - którą, podobnie jak model ECMWF, opublikowało Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW - także pokazuje 10 grudnia jako pewną cezurę. Mniej więcej do tego dnia termometry w różnych częściach kraju nie będą wskazywać więcej niż 0 stopni. Najczęściej pojawia się tu wartość -2 lub -3 stopni, choć np. na południu Polski średnia temperatura może wynieść nawet -6 stopni.

Pogoda
Fot. cmm.imgw.pl
Pogoda

IMGW wydał również najnowsze ostrzeżenia. Większość z nich dotyczy silnego wiatru - w tym przypadku alerty obowiązują do piątkowego poranka na terenie całej Polski (głównie I stopień, choć np. nad Bałtykiem i w Tatrach oraz Bieszczadach wydano ostrzeżenia II stopnia).

IMGW
Fot. IMGW
IMGW

Skąd wziął się ten atak zimy? Przede wszystkim z powodu zaniku aktywności Atlantyku. Nad oceanem można zauważyć rozległy wyż, który blokuje przejście ciepłego powietrza nad Europę Środkowo-Wschodnią (czyli także Polskę).

Zima w tym roku będzie zupełnie inna. Niepokoi sytuacja z wirem polarnym

To z kolei przesuwa niże w stronę naszej części kontynentu. Przychodzi więc do nas bardzo chłodne powietrze chociażby znad Skandynawii.

Atlantyk
Fot. tropicaltidbits.com
Atlantyk

Ale to nie wszystko. Jak podał Onet, powołując się na francuski serwis meteorologiczny Metrociel.fr, długoterminowe prognozy wskazują duży i gwałtowny wzrost temperatury w stratosferze. To z kolei "może to zaburzyć strukturę wiru polarnego, czyli rozległego niżu występującego w pobliżu biegunów w stratosferze, który więzi w sobie mroźne powietrze".

W tę zwartą i spoistą strukturę mogą wedrzeć się wysokie temperatury, co może ją rozregulować i doprowadzić do zawirowań pogodowych na całym kontynencie (w tym także i w naszym kraju). To zaś może poskutkować jeszcze ostrzejszymi mrozami i śnieżycami, groźniejszymi nawet niż te, z którymi ostatnio się mierzymy. Takie sytuacje będą się z kolei powtarzać, jeśli w przyszłości będzie dochodzić do takich zaburzeń, a jednocześnie aktywność Atlantyku będzie mniejsza.

Źródło: Radio ZET/IMGW/cmm.imgw.pl/tropicaltidbits.com/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET