Zamknij

Kryzys na granicy. Wokół centrum logistycznego "prawdziwe miasteczko"

Redakcja
19.11.2021 23:00
Granica polsko-białoruska
fot. EPA/LEONID SCHEGLOV / BELTA

Sytuacja na granicy z Białorusią ostatniej doby uspokoiła się, ale polskie służby spodziewają się nadsyłania kolejnych grup migrantów. - Dwie duże grupy próbowały siłowo przekroczyć granicę - jedna liczyła 500 a druga 50 cudzoziemców. Osoby były agresywne - informowała w piątek Straż Graniczna. 

  • Zeszłej doby doszło do dwóch dużych prób siłowego przekroczenia granicy - przekazała rzeczniczka SG ppor. Anna Michalska
  • Pierwsza grupa liczyła około 500 osób. W kierunku polskich służb rzucano kamieniami, gałęziami, ktoś z tłumu użył gazu łzawiącego, funkcjonariusze białoruskich służb świecili laserami - informowała SG. Czterech żołnierzy zostało rannych, część migrantów została wycofana białoruskimi ciężarówkami, pozostali rozproszyli się
  • Podczas innej próby około 50-osobowej grupie udało się przekroczyć linię granicy. Grupa została zawrócona
  • Obozowiska niedaleko Kuźnicy zostały ewakuowane. Migrantów skierowano do centrum logistycznego białoruskiej firmy Bremino. "Wokół powstaje prawdziwe miasteczko. Utworzono już sklepik, food-truck, kebab, sklep z hot dogami, a obecnie też kantor" - pisał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn
  • Białoruś odpowiedziała na ultimatum Polski, która zażądała usunięcia migrantów z rejonu przejścia w Kuźnicy do końca tygodnia. Szef służb granicznych Białorusi poinformował, że „nie ma już tam migrantów stanowiących zagrożenie”

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej na żywo

W nocy z czwartku na piątek migranci podjęli kilka prób sforsowania granicy polsko-białoruskiej – poinformował w piątek rano w Polsat News minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Szef MON zwrócił uwagę, że „przyjęto inne metody działań” niż w Kuźnicy, gdy białoruskie służby przyprowadziły na przejście graniczne około 2 tys. migrantów. Teraz do Polski próbują przedostać się mniejsze grupy w innych miejscach.

Straż Graniczna podała w piątek rano, że wczoraj (18 listopada) granicę próbowano przekroczyć 255 razy. „Funkcjonariusze SG wydali 45 postanowień o opuszczeniu terytorium Polski. Dwie duże grupy próbowały siłowo przekroczyć granicę - jedna liczyła 500 a druga 50 cudzoziemców. Osoby były agresywne” – poinformowała Straż Graniczna.

Co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej? Dziennikarze wciąż bez dostępu

W czwartek pierwszy samolot z migrantami, którzy chcieli wrócić z Białorusi, wylądował w Iraku. Koczowiska, w których żyli uchodźcy w większości opustoszały. Migranci zostali skierowani do centrum logistycznym białoruskiej firmy Bremino.

– Spodziewamy się, że białoruskie władze nadal będą nasyłać grupy cudzoziemców na granicę z Polską – powiedział PAP rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Za optymistyczny sygnał uznał specjalny lot, którym pierwsi migranci wrócili do Iraku.

RadioZET.pl