Dlaczego konie trafiają do rzeźni? Kilka przepisów zmienia towarzysza w mięso

Redakcja
06.03.2017 15:04
Jarmark koni w Skaryszewie
fot. FOT. DAWID CHALIMONIUK / AGENCJA GAZETA

Rocznie w Polsce dokonuje się uboju ponad 20 tys. koni. Niezależnie od opinii części społeczeństwa koń może trafić do rzeźni, bo prawo nie uznaje go za zwierzę domowe.

Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre równiejsze. To nie tylko społeczno-polityczna metafora z książki Orwella, ale także całkiem dosłowny status zwierząt w prawie. Równiejsze to te, z którymi się przyjaźnimy, ale nie wszystkie. Konie możemy karmić i głaskać, ale jeżeli żywota dokonają w rzeźni, to z perspektywy prawa wszystko jest w porządku.

gus_konie_rzeznia

Kiedy koń na pole się nie nadaje, jedzie do rzeźni

Według danych GUS, w 2014 roku dokonano uboju dokładnie 23 806 koni, a rok później 29 995. Po przeliczeniu było to odpowiednio 13 i 17 ton wagi żywej. W rzeczywistości te dane nie pokazują pełnej skali zjawiska, bo dotyczą tylko tych zwierząt, które trafiły do polskich rzeźni i ubojni, a wiele z nich wywożonych jest za granicę.

- Polskie prawo, w ślad za zwyczajowym traktowaniem zwierząt, dzieli zwierzęta na kategorie. Nie istnieje jeden, uniwersalny standard. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, ochroną zostaje objęte życie zwierzęcia i wolność od cierpień. Obydwie te wartości chronione w przypadku zwierząt towarzyszących, nie są jednak tak samo objęte ochroną w przypadku zwierząt gospodarskich. Zasadnicza różnica, polegająca na tym, że te ostatnie są hodowane i chowane w celu wykorzystania elementów ich ciał i nie tylko, mogą być zabite, lecz wręcz celem człowieka je utrzymującego jest pozbawienie ich życia. I właśnie wśród gatunków zaliczonych do tej grupy ustawa wymienia konie – mówi Agnieszka Gruszczyńska, radca prawny i członek stowarzyszenia Prawnicy Na Rzecz Zwierząt.

Zobacz także

Czym zwierzę domowe różni się od gospodarskiego? Dokładnie definiuje to słowniczek, który znajdziemy w art. 4 ustawy o ochronie zwierząt. Pierwsza kategoria to te czworonogi, które tradycyjnie przebywają wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, a także utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza.

Zwierzęta gospodarskie to te, które chowane są w gospodarstwie rolnym. Zgodnie z prawem, trzyma się je w celu uzyskania produkcji towarowej lub siły pociągowej. Wykorzystywane są również jako materiał reprodukcyjny.

konie-skaryszew-jarmark
fot. FOT. DAWID CHALIMONIUK / AGENCJA GAZETA

Niby pupil, ale zwierzę gospodarskie

- Uznaje się, że konie zaklasyfikowane zostały jako zwierzęta gospodarskie, jednak w rzeczywistości społecznej sytuacja nie jest tak jednoznaczna. Jest to klasyczny przykład, gdy dla części ludzi zwierzęta danego gatunku są traktowane jako istoty bliskie, towarzyszące, dla innych będą przyszłym mięsem. Niestety, obecnie zgodnie z normami są one zwierzętami, które można zabijać, a sytuacja ta powoduje u wielu osób bardzo istotny dysonans w sferze moralnej. Istotnym problemem dla organizacji, których celem jest niesienie pomocy zwierzętom, jest też podejmowanie działań w przypadkach znęcania się nad końmi. Co z tego, że ktoś chce pomóc, skoro konia można wywieźć do rzeźni?– wyjaśnia Agnieszka Gruszczyńska.

Mimo wszystko, również zwierzęta gospodarskie mają swoje prawa. Odpowiednie przepisy m.in. chronią je przed niehumanitarnym traktowaniem i wymagają zapewnienia przyzwoitych warunków. Także podczas transportu do rzeźni.

- Ponieważ konie najczęściej wykorzystywane są do pracy, uznawane są za zwierzęta gospodarskie. Kluczowa jest tu „celowość” ich posiadania. Z tego powodu mogą też, co budzi jednak mój sprzeciw, trafiać na ubój i być przerabiane na mięso. Jakkolwiek brutalnie by to nie brzmiało, prawo nakazuje aby ubój odbywał się w sposób humanitarny tj. po uprzednim, profesjonalnym ogłuszeniu. Konie jako zwierzęta kręgowe podlegają ochronie, więc jeśli hodowla, transport lub ubój odbywają się bez zachowania należnych standardów, to działania takie mogą wyczerpywać znamiona znęcania się lub zabicia zwierzęcia wbrew przepisom ustawy – wyjaśnia mec. Mateusz Łątkowski z Kancelarii Adwokackiej Prawa Kanonicznego w Poznaniu.

W ubiegłym roku Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt rozpoczął pracę nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Jednym z pomysłów jest uznanie koni za zwierzęta towarzyszące. Aby zwrócić uwagę społeczeństwa na sytuację koni, zespół zgłosił też projekt uchwały wyrażającej hołd dla tych zwierząt oraz ustanawiającej odpowiednie święto.

RadioZET.pl/MaAl