Morawiecki na taśmach o „głupich ludziach”? Beata Szydło: Trzeba ważyć słowa

11.10.2018 10:18

– Uważam, że sprawa taśm powinna być wreszcie wyjaśniona i zamknięta, bo przy każdej kolejnej kampanii będą wylewały się wycieki do mediów – mówiła Beata Szydło.

Morawiecki na taśmach o „głupich ludziach”? Beata Szydło: Trzeba ważyć słowa fot. Tomasz Jastrzebowski/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– Śledztwo powinno się zakończyć i jeśli są faktyczni jakieś taśmy i nagrania, to połóżmy je na stół – apelowała wicepremier.

Pytana przez Beatę Lubecką o Mateusza Morawieckiego, który mówił o „głupich ludziach”, Szydło odpowiedziała, że „na pewno trzeba ważyć słowa” i dodała: „Ale nie podejmuję się komentowania wycieków, które będą się pojawiały, bo ten spektakl trwa od dłuższego czasu”. – Był wtedy osobą prywatną, nie był politykiem, więc jego rozmowy nie są dla mnie kwestią oceny – skomentowała.

Była szefowa rządu uważa, że obecny premier jest osobą „skuteczną”, ponieważ „wszystkie wyniki, szczególnie gospodarcze, pokazują, że polska polityka idzie w dobrym kierunku”.

Morawiecki lepszy niż Szydło?

– To nie mnie oceniać. Każdy z nas ma inny styl sprawowania urzędu i każdy ma inną osobowość, temperament. Najważniejsze, że są kontynuowane zmiany, reformy i realizowany program – odpowiedział gość Radia ZET. Szydło podkreśliła, że rząd PiS to „jedna drużyna, która idzie do przodu” i to jest najważniejsze.

 Beata Lubecka pytała Beatę Szydło także o to, czy wystartuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego. – Być może tak – odparła wicepremier.

 Spełnienie marzeń?

– Kolejny etap kariery politycznej, politycznej drogi, którą realizuję od dłuższego czasu – wyjaśnia Szydło. Dodaje, że jeżeli wystartuje, to z Małopolski. Pytana o to, czy start do PE nie jest ucieczką przed odpowiedzialnością i opozycją, która zapowiadała Trybunał Stanu dla byłej premier, Beata Szydło odpowiedziała, że „nie obawia się straszaków opozycji, bo wszystkie decyzje podejmowane przez nią były zgodne z konstytucją i prawem”.

 Czym była premier zajmuje się obecnie?

Dopytywana o to, czym właściwie zajmuje się jako wicepremier do spraw społecznych, Beata Szydło wyjaśnia, że Komitet Społeczny Rady Ministrów „pracuje na bieżąco, spotyka się, przyjmuje opinie do ustaw procedowanych później na rządzie”. Wicepremier zdradziła także, że w tym momencie Komitet zajmuje się programem emerytur dla mam.

– Będzie w najbliższym czasie przyjęty przez rząd, jest po konsultacjach międzyresortowych. Do końca tego roku chcemy go przyjąć, by obowiązywał od 2019 roku – zapowiedziała.

– Zrobiliśmy już dużo dobrego – ustawa o emeryturach dla mam, jest przygotowywana ustawa „bon dla młodzieży”, jest cały szereg ustaw, które zostały przyjęte w rządzie – wyliczała Szydło. Dodała, że Komitet Społeczny pracuje także nad strategią polityki społecznej na kolejną kadencję. – Ta strategia przygotowywana jest w gronie eksperckim. Chcielibyśmy opracować ten dokument do końca kadencji Sejmu – mówiła.

„Prezydent nie lekceważy orzeczenia NSA”

– Prezydent powołał sędziów zgodnie z prawem i zgodnie z tym, jakie są obowiązujące przepisy – uważa wicepremier, pytana o sędziów Sądu Najwyższego, powołanych mimo prawomocnego orzeczenia NSA, który nakazał wstrzymać nominacje.

– Prezydent nie lekceważy orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego – oceniła. – Można zadać pytanie, czy opór sędziów SN i niestosowanie się do przepisów prawa nie jest anarchią – mówi Beata Szydło.

 Pytana przez Beatę Lubecką o naradę w limuzynie prezesa PiS, premiera i szefa MON, Szydło odpowiedziała śmiechem.

– Po prostu rozmowa. Nie wiem, czego dotyczyła, ale zapewne była taka potrzeba. Panowie rozmawiali i nie widzę niczego nadzwyczajnego – komentowała.

– Nie sądzę, by to była ustawka – dodała. Dopytywana, czy za jej czasów również zdarzały się takie tajne narady w samochodzie prezesa, Szydło odpowiedziała, że „jeżeli jest taka potrzeba, to politycy rozmawiają ze sobą w różnych okolicznościach”.

 

RadioZET/JZ

Oceń