Zamknij

Tęczowy Piątek w szkołach. "To obecna władza jest naczelnym homofobem a nie polskie społeczeństwo"

28.10.2021 19:58
Tęczowy Piątek
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

- Uczennice, uczniowie LGBT często doznają przemocy, szykan nie tylko ze strony rówieśników, ale też ze strony kadry nauczycielskiej. Wielu z nich ma myśli samobójcze. A teraz jeszcze nad szkołami wisi groźba wprowadzenia Lex Czarnek. Tęczowy Piątek to akcja, która ma dać wsparcie młodzieży LGBT - wyjaśnia Justyna Nakielska z Kampanii Przeciw Homofobii.

Aleksandra Pucułek: Schodzicie do podziemia?

Justyna Nakielska, Kampania Przeciw Homofobii: - Absolutnie nie, Kampania Przeciw Homofobii inicjuje Tęczowy Piątek, informuje o akcji, ale to jak on będzie obchodzony 29 października w poszczególnych szkołach, przez poszczególne osoby to są już indywidualne decyzje. Pod tym względem tegoroczny Tęczowy Piątek nie różni się od tych z poprzednich lat. Dajemy tylko sugestie, inspiracje, namawiamy, żeby ubrać tęczowe elementy ubioru, albo rozwiesić plakaty. Jeśli szkoła nie jest do tego bezpiecznym miejscem, można np. wyjść poza mury szkolne i zrobić sobie zdjęcie z tęczową flagą. Sposobów na świętowanie Tęczowego Piątku jest dużo, najważniejszy jest wspólny cel, czyli pokazanie, że stoimy po stronie młodzieży LGBT, która w tym kraju ma naprawdę trudno.

Posłuchaj podcastu

Nie różni się do tego z ostatnich lat, ale wcześniej akcja inaczej wyglądała.

- Chcieliśmy wyciągnąć rękę do społeczności LGBT, pokazać, że ta młodzież nie jest sama i może na nas liczyć, stąd od 2016 roku organizujemy Tęczowy Piątek. Na początku wysyłaliśmy materiały - tęczowe flagi, przypinki, konspekty lekcji o tolerancji - do szkół, jeśli nauczyciele, dyrektorzy, młodzież o nie prosiła. Organizacje prawicowe, fundamentalistyczne starały się zaszkodzić Tęczowemu Piątkowi, więc kilka lat temu ze względów bezpieczeństwa zmieniliśmy formułę.

Wkładacie kij w mrowisko takimi akcjami? Tak twierdzą te organizacje.

- Nie, po prostu Tęczowy Piątek to akcja, która ma dać wsparcie osobom LGBT, bo one często doznają przemocy, szykan nie tylko ze strony rówieśników, ale też ze strony kadry nauczycielskiej. Szkoły, które powinny być bezpieczną przestrzenią dla wszystkich, nie są nią. Wiele uczniów, uczennic LGBT ma myśli samobójcze, nie ma wytchnienia ani w szkole, ani w domu. A teraz jeszcze nad szkołami wisi groźba wprowadzenia Lex Czarnek. Jedna z propozycji odbiera władzę samorządom, daje kontrolę władzy centralnej, a wiemy, jakie jest jej nastawienie do społeczności LGBT. Jeśli ta władza będzie kontrolować tematy poruszane w szkole, to nie trudno przewidzieć, że dla tęczowej młodzieży będzie coraz mniej miejsca.

Czy taka akcja rzeczywiście uczniom pomaga?

- Młodzież opowiada, że czuje się bezpieczniej, bardziej u siebie, na miejscu, tak każda uczennica i uczeń powinien się czuć w szkole, żeby móc się skoncentrować na nauce, a nie na strachu. Tęczowy Piątek wciąż jest, niestety, nadal potrzebny.

A sygnały o blokowaniu tej akcji też dostajecie?

- Często kadra nauczycielska pisze nam, że chciała zorganizować akcję, ale przyszła kontrola z kuratorium. Nagonka na osoby LGBT, groźba Lex Czarnek wisząca nad szkołami powoduje efekt mrożący, ale nie zastraszy wszystkich. Są osoby, i zawsze będą, które twardo staną po stronie tęczowej młodzieży i powiedzą, że z nimi wszystko jest ok i to jest też cel Tęczowego Piątku.

Powiedziała pani, że akcja niestety wciąż jest potrzebna. Jak długo jeszcze będzie potrzebna?

- Mam nadzieję, że niedługo. Może się skończy z przyszłymi wyborami, jeśli zmieni się wtedy władza. Bo to nie polskie społeczeństwo jest naczelnym homofobem, to obecna władza jest naczelnym homofobem i nakręca spiralę nienawiści. W nas – społeczeństwie – zmiana mentalna już się zaczęła i coraz więcej osób nie ma zgody na to, żeby szykanować mniejszości, w tym społeczność LGBT.

Na pewno potrzebujemy zmiany prawnej. Według rankingu Stowarzyszenia ILGA „Rainbow Europe”, który ocenia system prawny pod względem ochrony osób LGBT, Polska po raz drugi raz z rzędu zajęła ostatnie miejsc wśród krajów Unii Europejskiej. To znaczy, że mamy najmniej ochrony prawnej dla społeczności LGBT. Mam nadzieję, że gdy władza się zmieni, albo ta obecna pójdzie po rozum do głowy, takie zmiany prawne będą przegłosowane.

RadioZET.pl