Śmierć nastolatka w szkole. Nieoficjalnie: znamy powód ataku

10.05.2019 20:58
Śmierć nastolatka w szkole. Nieoficjalnie: znamy powód ataku
fot. PAP

Zabójstwo w warszawskiej podstawówce w Wawrze. 15-latek śmiertelnie ranił nożem swojego rówieśnika. Policja i prokuratura wyjaśniają szczegóły bójki. Są pierwsze nieoficjalne ustalenia śledczych. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

W piątek przed południem w szkole podstawowej z oddziałami gimnazjalnymi na warszawskim Wawrze jeden z uczniów zaatakował drugiego. 15-latek zmarł. Według mediów, śmierć nastolatka miała nastąpić przez sześciokrotne dźgnięcie nożem przez rówieśnika. 

Dyrektorka szkoły w opublikowanym na stronie placówki komunikacie poinformowała, że dla osób potrzebujących wsparcia dostępna jest pomoc psychologiczna. W weekend psychologowie będą pełnić dyżury między godz. 10 a godz. 15 w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej przy ul. Żegańskiej 1a.

Sprawę badają policja i prokuratura. Zbigniew Ziobro zaznaczył, że sprawa "wymaga bardzo wnikliwego zbadania - również pod kątem oceny motywów, okoliczności wniesienia tego niebezpiecznego przedmiotu, jakim był nóż na teren szkoły". Jak nieoficjalnie ustalili dziennikarze ''Wirtualnej Polski'', między uczniami ze szkoły w Wawrze doszło do kłótni na tle rozliczeń o dopalacze i narkotyki. 

Warszawa Wawer. Tragedia w szkole podstawowej 

Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak wystąpił w piątek do Ministerstwa Edukacji Narodowej o zobowiązanie organów prowadzących do przeprowadzenia we wszystkich szkołach w trybie pilnym kontroli bezpieczeństwa.

Wyjaśnił, że nadzorowanie bezpieczeństwa w szkołach, zgodnie z uregulowaniami zawartymi w prawie oświatowym, spoczywa na organach prowadzących te placówki.

Zobacz także

Bardzo współczuję rodzicom, bliskim tego zamordowanego dziecka - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki, pytany na piątkowej konferencji o wydarzenie w szkole podstawowej w warszawskim Wawrze, gdzie jeden z uczniów śmiertelnie ranił ostrym narzędziem kolegę.

Do sprawy odniósł się też wcześniej minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. - Z całą pewnością taka historia mrozi i budzi smutek, to jest tragedia, bo zginęło w zasadzie dziecko, młody człowiek - oświadczył.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podkreślił, że wydarzyła się straszna tragedia. "Jesteśmy wszyscy niesłychanie poruszeni" - powiedział zapewniając, że miasto zrobi wszystko, żeby pomóc w tej sytuacji. Dodał, że będą wyciągnięte z tej tragedii wnioski. 

RadioZET.pl/Wirtualna Polska/PAP