Neumann ostro o zatrzymaniu byłego szefa KNF przez CBA: pokazówka

Joanna Śpiechowicz
27.11.2018 13:04
Neumann ostro o zatrzymaniu byłego szefa KNF przez CBA: pokazówka
fot. A. ZIOLEK/East News

Zatrzymanie Marka Chrzanowskiego to „pokazówka, która ma przykryć obciach zrobiony wcześniej przez CBA lub prokuraturę” – stwierdził szef klubu PO Sławomir Neumann. Jego zdaniem Chrzanowski powinien zostać zatrzymany natychmiast po powrocie z Singapuru.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

CBA zatrzymało Chrzanowskiego we wtorek rano w Warszawie. Były szef KNF w wydziale zamiejscowym Prokuratury Krajowej w Katowicach ma usłyszeć zarzuty korupcyjne.

Zobacz także

Sławomir Neumann twierdzi, że to próba odwrócenia uwagi od wcześniejszych działań śledczych, co w mocnych słowach podkreślił podczas rozmowy z portalem Wirtualna Polska.

– Jeżeli zdążył wrócić z Singapuru już po dymisji, pojechał do KNF-u, mógł przez kilka godzin spokojnie buszować po swoim biurze, zlikwidować wszystkie dowody, jeśli one były tam, wrócić do domu, wyczyścić cały dom i po kilku dniach, czy tygodniach przychodzi CBA i grzecznie mówi „teraz jedziemy do prokuratury”, to nie jest to sprawne działanie. To próba przykrycia obciachu, które zrobiło CBA lub prokuratura – mówił Neumann. I dodał: – Jeżeli tak jest, że zabezpieczyli taśmy, przesłuchali, równie dobrze mogli wezwać go do prokuratury i nie robić pokazówki.

Zobacz także

We wtorek rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn stwierdził, że kluczowe znaczenie dla postawienia zarzutów Chrzanowskiemu miały wykonana przez ABW ekspertyza nagrania przekazanego przez Leszka Czarneckiego oraz analiza zabezpieczonych 14 listopada dokumentów i nośników danych w jego mieszkaniu i w siedzibie KNF. Zanim jednak agenci CBA weszli do biura Chrzanowskiego, był w nim – już po dymisji – sam Chrzanowski.

Afera KNF

Według właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego w marcu br. Marek Chrzanowski, wówczas przewodniczący KNF, zaoferował przychylność dla tego banku w zamian za około 40 mln zł. Czarnecki nagrał rozmowę z Markiem Chrzanowskim i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa KNF. Sprawę 13 listopada opisała „Gazeta Wyborcza”.

Zobacz także

Marek Chrzanowski, który w dniu publikacji artykułu przebywał w Singapurze, po ujawnieniu informacji złożył dymisję z funkcji przewodniczącego KNF, którą niezwłocznie przyjął premier Mateusz Morawiecki. Chrzanowski wrócił do kraju dzień później i już jako były szef KNF wszedł do swojego biura, zanim zdążyli się w nim pojawić agenci CBA.

RadioZET.pl/PAP/JŚ