Zamknij

Nie żyje najstarszy ojciec świata. Spłodził syna mając… 96 lat

25.02.2020 16:19
Nie żyje najstarszy ojciec świata. Spłodził syna mając… 96 lat
fot. Daily Mail

W Indiach zginął tragicznie Ramjeet Raghav, uznany za najstarszego ojca na świecie. Mężczyzna nieumyślnie zaprószył ogień, paląc w łóżku fajkę. 104-latek zmarł w wyniku odniesienia zbyt ciężkich poparzeń.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do tragedii doszło w mieście Kharkhoda w pobliżu Nowe Delhi. 104-letni Ramjeet Raghav palił fajkę w swoim łóżku. W pewnym momencie, nieumyślnie zaprószył ogień. Z powodu urazu nogi, starszy mężczyzna nie mógł samodzielnie wydostać się z mieszkania.

Zobacz także

Jeden z sąsiadów Raghava zauważył wydobywający się dym. Mężczyzna natychmiast pobiegł do domu 104-latka, próbując udzielić mu natychmiastowej pomocy. – Oblałem go wodą i pomogłem wstać – wspomina.

Zobacz także

Życia Ramjeeta Ragava nie udało się uratować. 104-letni mężczyzna zmarł z powodu odniesienia zbyt ciężkich poparzeń.

ZOBACZ TAKŻE: Późne ojcostwo. Czy wiek ojca ma wpływ na zdrowie dziecka? 

Kilka lat wcześniej, mężczyzna zapisał się w historii jako najstarszy ojciec świata. W 2010 roku, w wieku 94 lat spłodził on pierwszego syna. Jego żona miała wówczas 60 lat. To jednak nie koniec. Raghav pobił własny rekord już dwa lata później. Wówczas urodził mu się kolejny syn.

raghav2
fot. Daily Mail

W 2013 roku, niespełna 3-letni syn Raghava został porwany na dworcu autobusowym. Dziecko zniknęło, gdy jego matka na chwilę zasnęła. Chłopiec nigdy nie został odnaleziony.

Zobacz także

W 2014 roku, Raghav stracił drugiego syna. W momencie, kiedy nie było go w domu, jego żona zabrała dziecko i porzuciła starszego mężczyznę.

RadioZET.pl/ India Times/ Robadadonne.it/ Daily Mail