Poruszające sceny na ulicach Paryża. „Niektórzy klękali, niektórzy składali ręce”
Pożar katedry Notre Dame wywołał ogromne poruszenie wśród mieszkańców Paryża. „Niektórzy klękali, niektórzy składali ręce, by cicho wznosić modlitwy, inni śpiewali ze wzrokiem utkwionym w niebo, które zmieniało kolor z niebieskiego na żółty i pomarańczowy” – tak agencja AP opisuje we wtorek rano reakcję ludzi na pożar słynnej paryskiej katedry Notre Dame.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Pożar w katedrze Notre Dame w Paryżu wybuchł w poniedziałek, przed godziną 19 wieczorem. Ogień objął szybko iglicę i dach nawy poprzecznej. Wkrótce rozszerzył się na cały dach. Iglica spłonęła i zawaliła się. Pożar udało się do północy opanować na tyle, że strażacy podali, iż struktura budowli i fasada zachodnia zostały ocalone. Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział odbudowę Notre Dame.
Pożar Notre Dame. Ludzie modlili się na ulicach
Associated Press pisze o spontanicznym, improwizowanym akcie wspólnoty Paryżan i odwiedzających stolicę Francji turystów, którzy w poniedziałek zebrali się, by modlić się za Notre Dame, gdy ogień szybko rozprzestrzeniał się na dachu katedry.
Przed gotyckim kościołem św. Juliana Biednego w Paryżu, na lewym brzegu Sekwany, kilkaset osób uklękło na modlitwie w środku jeszcze większej grupy. Zebrani śpiewali pieśni, głównie a capella, choć w pewnym momencie wiernym zaczęły wtórować skrzypce. Początkowo rzymskokatolicki kościół Saint-Julien-des-Pauvres obecnie jest użytkowany przez Kościół melchicki – jeden z katolickich Kościołów wschodnich.
Katedra to coś więcej niż mury. To symbol katolickiej Francji. Mam wielu przyjaciół, którzy nie są katolikami, i na nich to, co się stało z katedrą, zrobiło wielkie wrażenie.
Młody mężczyzna powiedział, że przychodzi do Notre Dame prawie co tydzień, ponieważ, gdy człowiek się w nią wpatruje, czuje się „bezpiecznie i spokojnie”.
Pożar katedry, który zabarwił paryskie niebo na żółty i pomarańczowy kolor, przyciągnął również Quentina Salardaine'a, 25-letniego lekarza z Paryża. „Myślę, że ten budynek symbolizuje Paryż, niezależnie od tego, czy jesteś katolikiem, czy nie. Ja nie jestem. Jestem tu tylko dlatego, że nie mogłem zostać u siebie w domu, wiedząc, co się dzieje, oraz że zbierają się ludzie i śpiewają pieśni religijne” – powiedział.
Agencja AP zwraca uwagę, że gdzie indziej w Paryżu „setki, a potem tysiące ludzi z niedowierzaniem i przerażeniem ustawiało się wzdłuż brzegu Sekwany wokół małej wyspy (Ile-de-la-Cite), na której stoi Notre Dame”.
Katedra Notre Dame przed pożarem. Tak wyglądał jeden z symboli ParyżaRadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET