`

"Putin przeżył gigantyczny stres". Szokujące doniesienia o planie prezydenta Rosji

2 min. czytania
16.06.2022 18:26
Obserwuj nas na Google

- Rosja zaczęła przygotowywać się do ataku na Ukrainę prawie 20 lat temu - stwierdził sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy Ołeksij Daniłow. Podobnego zdania jest rosyjski opozycjonista Giennadij Gudkow, który uważa, że Putina przeraziła ukraińska Pomarańczowa rewolucja w 2004 roku.

Władimir Putin
fot. AP/East News

Władimir Putin decydując się na inwazję zaskoczył wielu komentatorów i polityków w Europie Zachodniej, nawet mimo ostrzeżeń amerykańskich władz, które z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ujawniły informacje wywiadowcze na temat przygotowywanego ataku. Z wypowiedzi sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy Ołeksija Daniłowa - cytowanej przez ukraińskie media - wynika, że prezydent Rosji do napaści szykował się już od wielu lat. 

- Rosja zaczęła przygotowywać się do ataku na Ukrainę prawie 20 lat temu - stwierdził Daniłow i dodał, że jego zdaniem najważniejszym celem Putina jest "zniszczenie Ukrainy i jej narodowości". Daniłow zwrócił uwagę, że z wypowiedzi innych przedstawicieli rosyjskich władz i urzędników można odczytać intencje Kremla wobec Ukrainy. Przytoczył w tym kontekście wypowiedź szefa Roskosmosu, który powiedział, że "Rosja musi pokonać Ukrainę albo przestanie istnieć". 

Redakcja poleca

Daniłow: Putin rozpoczął przygotowania do wojny w 2004 roku

Niepokojące są też wypowiedzi zastępcy sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rosji Dmitrija Miedwiediewa, który w środę stwierdził, że "wątpi w istnienie Ukrainy na mapie świata za 2 lata".  - To są ich marzenia. Są oczywiste i mogę powiedzieć, że już dawno zaczęli niszczyć nasze państwo. Oczywiście nie do końca to rozumieją. Aby to zrobić, przechodzą do skrajnego etapu - zrzucenia wszystkich masek. Nie mają teraz nic do ukrycia - powiedział Daniłow.

Redakcja poleca

Ukraiński polityk dodał, że Rosjanie już od lat przygotowywali się do zniszczenia Ukrainy. Według Daniłowa przygotowania do wojny zaczęły się w 2004 roku, gdy po sfałszowanych wyborach prezydenckich wybuchła tzw. Pomarańczowa rewolucja. Drugą turę wyborów powtórzono. Wiktor Juszczenko pokonał w niej prorosyjskiego kandydata Wiktora Janukowycza. - To co się dzieje teraz, jest tego konsekwencją - ocenił Daniłow. 

Również rosyjski opozycjonista, były deputowany do Dumy Państwowej i emerytowany pułkownik FSB Giennadij Gudkow uważa, że 2004 to kluczowa data. W rozmowie z niezależnymi rosyjskimi mediami stwierdził, że Kreml obawiał się Pomarańczowej rewolucji. W jego ocenie Putin uważał Ukrainę za główną część swojego przyszłego „cesarstwa rosyjskiego”. - I bardzo martwił się Pomarańczową rewolucją i Wiktorem Juszczenką. Był to dla niego bardzo duży, gigantyczny stres. Wtedy Kreml rozpoczął poważną pracę, aby zapobiec Pomarańczowej rewolucji w Rosji. To było kluczowe zadanie - powiedział Gudkow, cytowany przez Unian.

RadioZET.pl/Unian

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET