Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Kamil Nosel, Marcin Łukasik
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Data śmierci Hawkinga. Media zwracają uwagę na niesamowity fakt!

14.03.2018 22:26

Znany na całym świecie astrofizyk Stephen Hawking zmarł w środę w wieku 76 lat. Zagraniczne media zwracają uwagę na niesamowitą datę odejścia brytyjskiego naukowca. Hawking zmarł w rocznicę urodzin Alberta Einsteina i Dzień Liczby Pi.

Stephen Hawking fot. PAP/EPA

Rozlicz PIT i pomóż dzieciom z Fundacji Radia ZET. Ściągnij darmowy program

Zagłosuj

Wierzysz w przeznaczenie?

New York Times zauważył, że Hawking urodził się w rocznicę śmierci Galileusza, a zmarł w urodziny Alberta Einsteina i światowego Dnia Liczby Pi. O śmierci uczonego poinformowały jego dzieci w oświadczeniu opublikowanym przez agencję Press Association.

— Dzisiaj ze spokojem można postawić Stephena Hawkinga w jednym szeregu chociażby z Albertem Einsteinem, w gronie najwybitniejszych fizyków XX wieku: tak samo popularnych, do końca niezrozumianych, a jednak szalenie fascynujących — powiedział PAP Karol Wójcicki, popularyzator nauki i autor bloga „Z głową w gwiazdach”.

Kim był Stephen Hawking? 

W ciągu trwającej ponad 40 lat kariery naukowej Hawking zajmował się głównie kosmologią teoretyczną, w tym zwłaszcza tzw. czarnymi dziurami i grawitacją kwantową. Wspólnie z Rogerem Penrose’em opracował twierdzenia dotyczące istnienia osobliwości w ramach ogólnej teorii względności oraz teoretyczny dowód na to, że czarne dziury powinny emitować promieniowanie. Znane jest ono dziś, jako promieniowanie Hawkinga, lub Bekensteina–Hawkinga.

To również Cię zainteresuje: Stwardnienie zanikowe boczne - choroba, na którą cierpiał Stephen Hawking

Hawking cierpiał na stwardnienie zanikowe boczne i był częściowo sparaliżowany. Był najbardziej znanym fizykiem teoretycznym na świecie, sformułował wiele przełomowych koncepcji i hipotez naukowych dotyczących zwłaszcza astrofizyki. Jego książka „Krótka historia czasu” trafiła na listę bestsellerów „Sunday Timesa” i utrzymywała się na niej przez 237 tygodni.

Jego publiczne wystąpienia, których nie unikał, mimo że mógł porozumiewać się z otoczeniem jedynie za pomocą syntetyzatora głosu, a także książki popularnonaukowe, w których omawiał współczesną kosmologię i własne odkrycia, uczyniły z niego akademicką sławę.

RadioZET.pl/NYT,PAP/DG 

Oceń