Węgry przyjęły uchodźców. Co dalej z sojuszem z Polską?

Redakcja
17.01.2018 09:16
Węgry przyjęły uchodźców. Co dalej z sojuszem z Polską?
fot. Polaris/East News

Węgry przyjęły 1300 uchodźców. Przyznał to w rozmowie z maltańskim dziennikiem wiceszef węgierskiej dyplomacji Kristóf Altusz. Trzymanie całej operacji w sekrecie tłumaczył „dobrem beneficjentów”. 

Węgry nie od dziś używają antyimigranckiej retoryki i wielokrotnie podkreślały priorytet suwerennych decyzji państw, jeśli chodzi o przyjmowanie uchodźców. Prezydent Victor Orban nie ukrywał, że jest przeciwnikiem systemu kwotowego przydzielania uchodźców. To właśnie w Orbanie polski rząd widzi żelaznego sojusznika w Unii i liczy na poparcie swojej polityki. 

Czy sensacyjne doniesienia z maltańskiego dziennika mogą nadszarpnąć sojusz polsko-węgierski? 

Zastępca sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Handlu Kristóf Altusz w rozmowie z „Times of Malta” wyznał, że Węgry przyjęły 1300 uchodźców. Dodał, że ostry język Orbana w stosunku do uchodźców to tylko „język polityki” i na Węgrzech nie robi tak wielkiego wrażenia jak na Zachodzie. Zapewnił też, że osoby ubiegające się o status uchodźcy mogą przyjechać na Węgry. 

- Jeśli ktoś chce szukać schronienia na Węgrzech, jesteśmy otwarci. Ale nie mieszajmy definicji. Emigranci zarobkowi nie są uchodźcami - powiedział polityk.

Słowa wiceministra rozniosły się szerokim echem. Próbował je wyjaśnić minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó - Osoby uważane za ubiegające się o azyl lub chronione przez konwencje genewskie nie mają nic wspólnego z nielegalnymi imigrantami, których Unia Europejska zamierza osiedlić tutaj na podstawie kwot przesiedlenia. Oba rozwiązania też nie mają ze sobą nic wspólnego - tłumaczył polityk. 

Politycy ultraprawicowej partii Jobbik nazwały działanie rządu „kombinatorstwem stulecia”. Przewodniczący partii Gábor Vona zapowiedział zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia parlamentu, na którym będzie domagał się wyjaśnień od Victora Orbana.

Altusz powiedział w wywiadzie, że przyjmowanie uchodźców było objęte tajemnicą ze względu na „dobro beneficjentów”. 

RadioZET.pl/Onet.pl/KM