Zamknij

Udaremniono zamach stanu w Niemczech. Skrajna prawica i książę chcieli obalić rząd

07.12.2022 11:10

Niemiecka policja aresztowała 25 osób podejrzanych o udział w spisku mającym na celu obalenie rządu - podał Zeit.de. Śledczy ustalili, że członkowie grup skrajnej prawicy i byli oraz aktywni wojskowi planowali szturm na Reichstag i przejęcie władzy. Kluczową rolę miał odegrać książę Heinrich XIII.

Akcja niemieckiej policji wymierzona w grupę Reichsbürger
fot. FRICKE/AFP/East News

Policja przeprowadziła szeroko zakrojoną akcję z udziałem trzech tysięcy funkcjonariuszy, wymierzoną w grupę spiskowców planujących zamach stanu w Niemczech. W 130 nalotach przeprowadzonych w 11 landach aresztowano 25 osób. Po jednej osobie ujęto w Austrii i we Włoszech. 22 osoby spośród aresztowanych to członkowie organizacji terrorystycznej, trzy pozostałe to zwolennicy organizacji. Ponadto jest jeszcze 27 innych podejrzanych.

Kluczową rolę w spisku miał według policji odgrywać 71-letni książę Heinrich XIII. Wśród spiskowców są członkowie ekstremistycznego ruchu Reichsbürger (Obywatele Rzeszy – red.), który od dawna znajduje się na celowniku niemieckiej policji z powodu przeprowadzania brutalnych napaści i głoszenia rasistowskich teorii spiskowych. Członkowie tej grupy nie uznają państwa niemieckiego w obecnym kształcie.

Członkowie ruchu Reichsbürger planowali zamach stanu w Niemczech

Szacuje się, że do grupy należało około 50 osób, które spiskowały w celu obalenia republiki i zastąpienia jej nowym państwem wzorowanym na Niemczech z 1871 r., czyli Drugiej Rzeszy. 

- Nie mamy jeszcze nazwy dla tej grupy - powiedziała rzeczniczka prokuratury federalnej z Karlsruhe, cytowana przez BBC. Zatrzymani mieli zostać przesłuchani jeszcze tego samego dnia. 

Minister sprawiedliwości Marco Buschmann napisał na Twitterze, że w Niemczech ma miejsce duża operacja antyterrorystyczna. Dodał, że niemieckie służby podejrzewają “zaplanowany zbrojny atak na organy konstytucyjne”. 

Jak wyjaśniła prokuratura, organizacja po przeprowadzeniu zamachu stanu planowała „utworzenie tymczasowego rządu (wojskowego), którego zadaniem miało być negocjowanie nowego porządku państwowego w Niemczech wraz z sojuszniczymi mocarstwami, zwycięskimi w II wojnie światowej”. Zgodnie z założeniami Obywateli Rzeszy, „główny kontakt w tych negocjacjach stanowiła Federacja Rosyjska”.
Jeden z oskarżonych, uznawany za przywódcę książę Heinrich XIII, „kontaktował się już z przedstawicielami Federacji Rosyjskiej na terenie Niemiec”. „Według dotychczasowych ustaleń, nic nie wskazuje jednak na to, by osoby kontaktowe pozytywnie zareagowały na jego prośbę” - wyjaśniła prokuratura

Prokuratura federalna poinformowała, że grupa planowała brutalny zamach stanu od listopada 2021 r., a członkowie jej centralnej „Rady” organizowali od tego czasu regularne spotkania. Opracowali już plany rządzenia Niemcami z departamentami zajmującymi się zdrowiem, sprawiedliwością i sprawami zagranicznymi - przekazała niemiecka prokuratura federalna. Członkowie uznali, że mogą realizować swoje cele jedynie „środkami wojskowymi i przemocą wobec przedstawicieli państwa”, dopuszczając się zabójstw.

W planowany zamach zamieszany miał być również gang United Patriots. Śledczy wpadli na jego trop w kwietniu 2021 roku. Członkowie gangu byli częścią ruchu Reichsbürger i mieli planować uprowadzenie ministra zdrowia Karla Lauterbacha, a także rozpętać w kraju wojnę domową, by zniszczyć niemiecką demokrację.

Były deputowany AfD i komandos wśród podejrzanych

Trop prowadzi również do skrajnie prawicowej AfD. Członek tej partii i były deputowany Bundestagu miał zostać ministrem sprawiedliwości już po zamachu i przejęciu władzy przez grupę z księciem Heinrichem na czele.  

Niemiecka prokuratura federalna uważa, że w spisek zamieszani byli aktywni i emerytowani żołnierze, również z elitarnych jednostek specjalnych. Mieli oni wyeliminować “organy demokratyczne na szczeblu lokalnym" - przekazała prokuratura. 

Wśród podejrzanych jest komandos z sił specjalnych Niemiec. Policja przeszukała jego dom i pokój w bazie wojskowej Graf-Zeppelin w Claw niedaleko Stuttgartu.

Według Urzędu Ochrony Konstytucji organizacja ma ok. 21 tys. zwolenników. Podczas nalotu w 2016 roku Georgensgmuend w Bawarii jeden z tzw. Obywateli Rzeszy postrzelił czterech policjantów, z których jeden zmarł. 

RadioZET.pl/Zeit.de/BBC/PAP