`

Będą płacić nawet przez 25 lat. Mieszkańcy mają na tym zyskać

2 min. czytania
04.08.2026 15:34
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce zobowiązać właścicieli elektrowni wiatrowych do tworzenia specjalnych funduszy, z których środki wspierałyby osoby mieszkające najbliżej turbin. Założenia projektu ustawy opublikowano 3 sierpnia w wykazie prac rządu. Resort proponuje 20 tys. zł za każdy 1 MW.

Farma wiatrowa
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie korzyści finansowe resort proponuje sąsiadom farm wiatrowych.
  • Dlaczego fundusz partycypacyjny ma być prostszy od dotychczasowych przepisów.
  • Co się stanie z niewykorzystanymi środkami z funduszu.

Pieniądze dla mieszkańców mieszkających przy farmach wiatrowych

Ministerstwo Klimatu i Środowiska wraca do pomysłu utworzenia tzw. funduszu partycypacyjnego, z którego środki wspierałyby bezpośrednich „sąsiadów” wiatraków. Każdy inwestor budujący farmę wiatrową miałby obowiązek utworzyć taki fundusz, a zgromadzone środki trafiałyby do właścicieli budynków i lokali mieszkalnych położonych w promieniu do 1000 metrów od elektrowni wiatrowej.

Redakcja poleca

Takie rozwiązanie ma być prostsze od obecnie obowiązujących przepisów i nie będzie wymagało od mieszkańców żadnych nakładów finansowych. Ma stanowić formę gratyfikacji dla osób mieszkających w sąsiedztwie turbin.

Obecnie inwestorzy mają obowiązek udostępnienia mieszkańcom części planowanej mocy farmy w formule prosumenta wirtualnego. Zdaniem ministerstwa mechanizm ten okazał się zbyt skomplikowany, a dodatkowo wymaga od mieszkańców wniesienia wkładu finansowego przekraczającego 7 tys. zł za 1 kW mocy.

Redakcja poleca

20 tys. zł za każdy 1 MW nawet przez 25 lat

Zgodnie z założeniami projektu fundusz miałby działać przez cały okres eksploatacji farmy wiatrowej, czyli około 25 lat, bo tyle średnio wynosi żywotność wiatraka. Co roku właściciel elektrowni wpłacałby do niego 20 tys. zł za każdy 1 MW zainstalowanej mocy. Kwota byłaby corocznie waloryzowana o wskaźnik inflacji.

Jeżeli po wypłacie świadczeń pozostaną niewykorzystane środki, trafią do gminy, na terenie której znajduje się elektrownia wiatrowa. Według resortu rozwiązanie ma sprawić, że korzyści z inwestycji odczują nie tylko mieszkańcy mieszkający najbliżej wiatraków, ale również lokalne samorządy.

Warto przypomnieć, że propozycja utworzenia funduszu partycypacyjnego nie jest nowa. Podobne przepisy znalazły się już wcześniej w nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej, która przewidywała również zmniejszenie minimalnej odległości nowych turbin od zabudowy mieszkaniowej z 700 do 500 metrów. Ostatecznie ustawa nie weszła jednak w życie, ponieważ została zawetowana przez prezydenta. Teraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska ponownie wraca do pomysłu, a założenia nowego projektu zostały 3 sierpnia opublikowane w wykazie prac rządu.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET