`

Baltic Pipe zakontraktowany. „Nie będziemy zależni od szantażu gazowego”

3 min. czytania
14.07.2022 14:52
Obserwuj nas na Google

Gazociąg Baltic Pipe jest zakontraktowany na przesył gazu w tym roku wysokości 5 mld metrów sześciennych - poinformował w czwartek premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że na przyszły rok zakontraktowano 10 mld metrów sześciennych.

Mateusz Morawiecki
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Baltic Pipe po latach budowy zostanie uruchomiony na jesieni bieżącego roku.  Po odcięciu dostaw gazu do Polski przez Rosję znaleźliśmy się w trudnym położeniu, a niedobory surowca sprawiły, że ceny zaczęły znowu rosnąć. URE spodziewa się, że taryfy za prąd i gaz wzrosną w 2023 roku o kilkadziesiąt procent, podobne szacunki przedstawił NBP.

Sytuację uratują dostawy via Baltic Pipe, które mają rozpocząć się na jesieni tego roku. Przepustowość gazociągu ma pozwolić na zastąpienie wolumenu błękitnego paliwa sprowadzanego do tej pory z Rosji. Nie było jednak pewne, czy w świetle obecnej sytuacji energetycznej na rynkach międzynarodowych uda się zapewnić dostawy. Premier Morawiecki rozwiał te wątpliwości: gaz do Baltic Pipe został zakontraktowany.

Gaz do Baltic Pipe zakontraktowany. 10 mld m sześciennych na 2023 rok

- Polska jest dziś krajem suwerennym gazowo – stwierdził premier Mateusz Morawiecki. Dostawy z Rosji, które zostały wstrzymane przed końcem kontraktu, zachwiały naszym bezpieczeństwem energetycznym. Przywróci je w pełni – przynajmniej jeśli chodzi o gaz ziemny – uruchomienie Baltic Pipe, dzięki któremu będziemy mogli sprowadzać gaz z Norwegii.

- Według tej informacji, którą otrzymałem od specjalistów z PGNIG, w tym roku będzie to około 5 mld metrów sześciennych zakontraktowane, a w przyszłym roku do pełnej możliwości transferu tego gazu, czyli około 10 mld metrów sześciennych – zapewnił Morawiecki.

Premier dodał, że krajowe wydobycie gazu ziemnego to jest około 4 mld metrów sześciennych, gazoport w Świnoujściu może przyjmować obecnie 6,5 mld metrów sześciennych, a jego zdolności wzrosną do 8 mld metrów sześciennych.

- Zużycie krajowe w tym roku być może nawet spadnie, względem zeszłego roku i będzie nieco niższe niż 20 mld metrów sześciennych. Takie są obecne przewidywania, więc łatwo można podsumować i policzyć, że nie będziemy zależni od tego szantażu gazowego, któremu dzisiaj podlegają Niemcy, Austriacy, Czesi, Holendrzy i wielu innych - podkreślił Morawiecki.

Redakcja poleca

Pod koniec czerwca prezes PGNiG Iwona Waksmundzka Olejniczak zapewniła, że dostawy gazu do Baltic Pipe będą zabezpieczone w postaci miksu własnej produkcji ze złóż w Norwegii oraz gazu zakontraktowanego od producentów surowca na Norweskim i Duńskim Szelfie Kontynentalnym. Jak podkreślała, strategicznym celem spółki jest osiągnięcie jak największego zapełnienia Baltic Pipe gazem z własnego wydobycia.

Spółka ma podpisane kontrakty na dostawy gazu do Polski m.in. z Orsted. - Do pełnego zabezpieczenia potrzebne są jednak nowe kontrakty - mówiła. Poinformowała też, że PGNiG prowadzi rozmowy dotyczące kolejnych umów, w tym rozszerzenia ich zasięgu na współpracę, nie tylko w obszarze dostaw gazu ziemnego, lecz także szerzej rozumianej polskiej energetyki.

Baltic Pipe ma utworzyć nową drogę dostaw gazu ziemnego z Norwegii na rynki duński i polski oraz do użytkowników końcowych w krajach sąsiednich. Inwestorami są operatorzy przesyłowi: duński Energinet i polski Gaz-System. Według planów trasa przesyłu ma zacząć działać 1 października 2022 roku, a pełną przepustowość osiągnąć z początkiem 2023 roku.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET