Co jeśli Rosja zakręci nam kurek z gazem? „Jesteśmy uzależnieni”
Polska będzie domagać się nałożenia na Rosję ostrzejszych sankcji, ograniczy także do minimum zakup surowców. Co jednak stanie się, jeśli Putin w ramach działań odwetowych za sankcje odetnie dostawy gazu? Wiceminister Kowalczyk uspokaja: zapasy wystarczą nam na całą zimę.
Wojna na Ukrainie spotka się ze zdecydowaną odpowiedzą Zachodu: Unia Europejska zapowiedziała już nałożenie „najostrzejszych sankcji w historii”. Polska domagać się będzie wprowadzania „daleko idących” kar międzynarodowych dla Rosji, w tym „opcji atomowej”, polegającej na odcięciu kraju od systemu SWIFT.
Wiceminister rozwoju Waldemar Buda zapowiedział, że Polska ograniczy zakupy surowców w Rosji do minimum gwarantującego brak przerwy w dostawach. Putin grozi Zachodowi działaniami odwetowymi: pojawiły się sugestie, że z powodu zamrożenia certyfikacji Nord Stream 2 ceny gazu dla Europy mogą wzrosnąć do 2000 euro za 1000 metrów sześciennych, czyli kilkukrotnie wyższe od obecnych. Gaz może zostać użyty jako broń – co się stanie, jeśli Rosja zakręci nam kurek?
Wojna na Ukrainie a dostawa gazu z Rosji. Co nam grozi?
Polska jest uzależniona od dostaw surowców energetycznych z Rosji: w ciągu 20 lat wydaliśmy na gaz, ropę oraz węgiel ponad 733 mld złotych. Odcięcie dostaw będzie niebezpieczne nie tylko dla Polaków, lecz także zagrozi całej naszej gospodarce. Tak samo zresztą, jak gospodarce całej Unii Europejskiej. Putin o tym doskonale wie i zamierza wykorzystać tę przewagę.
Co się stanie, jeśli Rosja będzie chciała zemścić się na Europie wstrzymując dostawy gazu? O bezpieczeństwie Polski wypowiedział się Programie III Polskiego Radia wicepremier Henryk Kowalczyk.
Zapasy gazu są wystarczające na okres zimowy, cele grzewcze będą na pewno spełnione.
Wicepremier zaznaczył, że w związku z atakiem Rosji na Ukrainę Polska musi „bardzo przyspieszyć odtworzenie zapasów w ciągu lata, ale też jak najszybciej dokończyć budowę gazociągu Baltic Pipe, bo to daje już wtedy bezpieczeństwo energetyczne”. Kowalczyk przyznał, że w zakresie dostaw gazu jesteśmy „najbardziej związani - czyli uzależnieni od Rosji”.
Baltic Pipe to strategiczny projekt, który ma utworzyć nową drogę dostaw gazu ziemnego z Norwegii na rynki duński i polski oraz do użytkowników końcowych w krajach sąsiednich. Gazociąg będzie mógł przesyłać 10 mld metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie do Polski oraz 3 mld metrów sześciennych z Polski do Danii. Trasa ma być gotowa do przesyłu 1 października 2022 r. Inwestorami są operatorzy przesyłowi: duński Energinet i polski Gaz-System.
Wojna na Ukrainie na żywo:
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET