DPS-y w koszmarnej sytuacji
Domy pomocy społecznej (DPS) w Polsce borykają się z poważnymi problemami finansowymi. Wicepremier i posłanka PiS Agnieszka Ścigaj ujawniła, że ponad 70 proc. z 1,8 tys. placówek znajduje się na skraju bankructwa, co jest szczególnie niepokojące przed zimą, gdy rosną koszty energii i ogrzewania. Samorządowcy wskazują na niewystarczające dotacje z budżetu, które nie nadążają za rosnącymi wydatkami.
Marek Wójcik z Związku Miast Polskich podkreśla, że system finansowania DPS-ów wymaga pilnej reformy. Zauważył, że gminy w dużej mierze pokrywają koszty pobytu pensjonariuszy, a sytuacja jest szczególnie trudna dla małych gmin, które muszą wydawać znaczną część swojego budżetu na DPS-y. Różnice w finansowaniu wynikają z przepisów przed i po 2004 roku, co sprawia, że placówki, które przyjmują starszych mieszkańców, zmagają się z niższymi dotacjami.
Praca w DPS nie jest też zbyt opłacalna
Dodatkowo niskie wynagrodzenia pracowników DPS-ów są kolejnym problemem. W odpowiedzi na te wyzwania Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej zapewnia, że współpracuje z urzędami wojewódzkimi w celu wyjaśnienia sytuacji finansowej DPS-ów i planuje zwiększenie dotacji. Jednak Wójcik podkreśla, że dotacje są niewystarczające, a samorządy czekają na obiecane 10 miliardów złotych, które mają pomóc w bieżących wydatkach. W MRPiPS powołano zespół ds. reformy systemu pomocy społecznej, który ma zaproponować nowe rozwiązania dla tego sektora.
Źródło: RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET