Zmiany dla właścicieli nieruchomości. Nowy obowiązek od 1 kwietnia
To ważna informacja dla właścicieli indywidualnych oraz deweloperów. Już od kwietnia sprzedaż nieruchomości nie będzie możliwa bez konkretnego dokumentu – świadectwa energetycznego budynku. To konsekwencja wchodzącej w życie nowelizacji Ustawy Prawo budowlane.
Osoby planujące sprzedaż nieruchomości muszą pamiętać o ważnej zmianie – nowelizacji Ustawy Prawo budowlane. W myśl wchodzących w życie przepisów ani deweloperzy, ani właściciele indywidualni nie będą mogli sprzedać budynku bez świadectwa energetycznego. Rozwiązanie przypomina przepisy, które od wielu lat obowiązują w zachodnich krajach Unii Europejskiej – wyjaśnia portalsamorzadowy.pl.
Bez tego dokumentu nie sprzedasz domu. Czym jest świadectwo energetyczne?
Świadectwo energetyczne (nazywane też świadectwem charakterystyki energetycznej) to dokument określający wielkość zapotrzebowania na energię do ogrzewania i wentylacji, chłodzenia, przygotowania ciepłej wody użytkowej, a w przypadku budynków niemieszkalnych również oświetlenia.
„Celem wprowadzenia obowiązku sporządzania świadectw jest promowanie budownictwa efektywnego energetycznie i zwiększanie świadomości społecznej w zakresie możliwości uzyskania oszczędności energii w budynkach” – można przeczytać w publikacji na temat tej formy dokumentu na stronie rządowej gov.pl.
Serwis bankier.pl informuje, że właściciele istniejących już domów jednorodzinnych zostaną zobligowani do skorzystania z usług firm zajmujących się przeprowadzaniem audytów i uprawnionych do wystawiania świadectw. Koszty mogą się różnić; w największych polskich miastach (np. w Warszawie) za uzyskanie świadectwa energetycznego trzeba zapłacić od kilkuset do ponad 1500 zł.
Do tej pory do posiadania świadectwa charakterystyki energetycznej zobowiązani byli deweloperzy; musieli dołączyć dokument jako załącznik do zakończenia budowy przy oddawaniu nieruchomości do użytkowania.
Przepisy wchodzą w życie 1 kwietnia. Ważne informacje dla właścicieli nieruchomości
Jak nowe przepisy wpłyną na określanie cen nieruchomości? Karolina Klimaszewska, ekspertka rynku nieruchomości i starsza analityczka z firmy Otodom, opisuje sytuację w rozmowie z serwisem portalsamorzadowy.pl, powołując się na okoliczności funkcjonowania dokumentu w innych krajach. Specjalistka wyjaśnia, że analiza ofert sprzedaży lokali i budynków w zależności od posiadanej klasy energetycznej wskazuje na zróżnicowanie cen; nieruchomości o najwyższej klasie A oznaczają małe zużycie energii potrzebnej do ogrzania domu czy mieszkania, a tym samym niskie koszty eksploatacji. Są wyceniane drożej niż te z najniższą klasą G.
Warto podkreślić, że klasy energetyczne są ściśle związane między innymi z typem ogrzewania, dlatego – jak wskazuje ekspertka — deweloperzy coraz chętniej stawiają w swoich projektach na rozwiązania bardziej ekologiczne.
Źródło: Radio ZET/gov.pl/portalsamorzadowy.pl/bankier.pl
- Nowy rząd podoła wyzwaniom klimatycznym? „Nie jest już tak, że Polska węglem stoi”
- Złe wieści dla dłużników. Teraz komornik może zająć znacznie więcej [lista przedmiotów]
- Nowa składka „na obronność”? „Narodowe autocasco”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET