`

Budżet na pomoc przekroczony w 2023 roku 5-krotnie. Co dalej z pieniędzmi?

3 min. czytania
22.11.2023 14:34
Obserwuj nas na Google

16 listopada podpisanych było ponad 37 tysięcy umów o „Bezpieczny Kredyt 2 procent”. W sumie z pomocą hipotek z dopłatą Polacy pożyczyli już ponad 15 miliardów złotych – sugerują najnowsze dane MRiT. W programie założono, że budżet na 2023 rok to 3,2 mld złotych. - Gdyby banki były dziś zmuszone składać dokładne raporty, to dostałyby już pewnie zakaz przyjmowania kolejnych wniosków – ostrzegł Bartosz Turek, główny analityk HRE Investment Trust.

pieniądze w ręku
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Bezpieczny kredyt 2 procent cieszy się większą od zakładanej popularnością – wynika z szacunków HREIT. - W ostatnich tygodniach każdy mijający dzień roboczy dodaje do tej kwoty ponad ćwierć miliarda – i robi to niemal jak z zegarkiem w ręku. Jeśli ta prawidłowość nie została zaburzona, to możemy już spokojnie twierdzić, że „Bezpieczny Kredyt 2 procent” pięciokrotnie przekroczył plan na 2023 rok. Przypomnijmy, że pierwotnie zakładano przecież, że efektem bieżącego roku będą umowy o wartości 3,2 mld złotych. Autorzy skrajnie nie docenili więc tego jak duży niezaspokojony popyt na pierwsze mieszkania drzemie w polskim społeczeństwie – stwierdził Bartosz Turek.

Kredyt 2 procent na wyczerpaniu? Plan przekroczony 5-krotnie

- Na podstawie dostępnych dziś informacji można szacować, że już w pierwszym tygodniu 2024 roku ogłoszony zostanie koniec naboru wniosków o kredyt z dopłatą. Wtedy właśnie BGK dostanie komplet informacji o tym, ile pieniędzy będzie musiał przelać bankom jako rekompensatę za oferowanie ludziom tanich i łatwo dostępnych kredytów mieszkaniowych – ostrzegł ekspert.

Oglądaj

Z szacunków HREIT wynika, że kwota ta będzie na tyle duża, że trzeba będzie wstrzymać przyjmowanie wniosków. Biorąc bowiem pod uwagę wartość podpisanych już umów o preferencyjny kredyt oraz falę wniosków napływających ciągle do banków, już dziś mogłoby się okazać, że zapisane w obowiązującej ustawie limity zostały wykorzystane.

Być może to właśnie miał na myśli minister rozwoju Waldemar Buda mówiący, że środków na program „Pierwsze mieszkanie” wystarczy do marca 2024, kiedy w życie wejść może zapowiedziany przez Koalicję Obywatelską kredyt 0 procent.

Redakcja poleca

HREIT ostrzegł, że najbliższe tygodnie mogą być okresem bardzo dużego zainteresowania mieszkaniami ze strony kupujących, którzy „na program dopłat do kredytów chcą się jeszcze załapać”. Eksperci dodali także, że problemem jest też to, że do wygaszenia „Bezpiecznego Kredytu 2 procent” może dojść w momencie, w którym rynek w końcu zaczął działać i podaż zaczęła dostosowywać się do wzmożonego popytu.

- Zapłaciliśmy cenę za wprowadzenie programu stymulującego popyt na mieszkania w postaci wzrostu cen mieszkań. Teraz, gdy podaż zaczęła na ten wzmożony popyt odpowiadać, czyli presja na wzrost cen zaczęła spadać, to program „Bezpieczny Kredyt 2%” najpewniej zostanie wygaszony – wyjaśnił Bartosz Turek.

- Skutki znowu łatwo przewidzieć – Ci, którzy na preferencyjny kredyt nie zdążą, zderzą się z wyższymi cenami mieszkań, bo trudno liczyć, że po odcięciu budżetowej kroplówki mieszkania stanieją. Efekt będzie taki, że po wygaszeniu „Bezpiecznego Kredytu 2 procent” część młodych znowu zostanie wykluczona z rynku mieszkaniowego. Zamiast własnego „M” albo będą zmuszeni do korzystania z oferty rynku najmu, albo będą dalej mieszkać z rodzicami – dodał ekspert.

Źródło: Radio ZET/HREIT

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET