Ceny chleba pójdą w górę? „Koszty zwiększyły się o 100 proc.”
Piekarnie i cukiernie w 2024 roku mogą zdecydować się na – zdaniem przedsiębiorców – konieczne podwyżki cen. Jak czytamy, „koszty produkcji piekarskiej w krótkim okresie zwiększyły się o 50-100 proc.”, a to przełoży się na ceny dla klienta końcowego.
Inflacja pod koniec roku nieco odpuszcza, co oznacza jedynie tyle, iż ceny rosną wolniej. 2024 rok przyniesie przedsiębiorcom szereg podwyżek: składki na ZUS pójdą w górę, wzrośnie płaca minimalna, a na domiar złego niepewne są losy zerowej stawki VAT na żywność i dalszego mrożenia cen energii. Eksperci w rozmowie z MondayNews.pl nie mają wątpliwości, że inflacja pójdzie w górę, a wraz z nią m.in. ceny chleba.
„To wszystko może mocno podbić ceny pieczywa”
„Indeks cen w sklepach detalicznych” UCE Research wskazuje na hamowanie tempa wzrostu cen w sklepach. Z danych wynika, że pieczywo w październiku br. zdrożało średnio o blisko 12 proc. rdr. We wrześniu chleb odnotował 13 proc. podwyżki cen, w sierpniu zaś ceny rosły w tempie 21 proc. rok do roku. Wolniejsze tempo wzrostu cen wcale nie musi napawać optymizmem.
– Dynamika wzrostu cen oczywiście maleje, bo porównujemy wyniki rok do roku, a w ub.r. były drastyczne podwyżki, które z czasem wyhamowały. Warto też zauważyć, że wzrost cen pieczywa jest nieco wyższy niż poziom średniej inflacji, a to wynika z bardzo wielu czynników. Najważniejsze z nich są koszty energii i ludzkiej pracy. I te drugie na pewno wzrosną od początku przyszłego roku po podniesieniu płacy minimalnej. Do tego mogą zostać odmrożone ceny energii i gazu dla piekarni. To wszystko może już wkrótce mocno podbić ceny pieczywa w sklepach – skomentował dla MondayNews.pl Mirosław Kurek, prezes Stowarzyszenia RZEMIEŚLNIK.
Jacek Górecki, prezes Stowarzyszenia Producentów Pieczywa, ostrzega, że ceny pójdą w górę m.in. za sprawą powrotu stawek VAT na żywność z zera do 5 proc. Cena pieczywa to także koszty jego dystrybucji. Urealnienie cen paliw na stacjach (po przedwyborczych obniżkach) także może podbić ceny.
- To będą silne argumenty dla potencjalnych wzrostów cen. Niemniej przedłużanie rządowego programu, mającego na celu walkę z inflacją, nie ma racji bytu. Był on formą propagandową i działał tylko chwilowo. Tarcze nie miały wpływu na zahamowanie wzrostu cen, a ostatecznie i tak będzie istniała konieczność ich likwidacji. Sztuczne utrzymywanie pewnych wskaźników to nie jest droga, która pozwoli na szybkie wyjście z kryzysu inflacyjnego – zauważyła dr Anna Semmerling, ekonomistka i wykładowca na Uniwersytecie WSB Merito.
MondayNews.pl przypomniał, że na cenę chleba składają się następujące czynniki: cena mąki i innych surowców, marża sklepu, koszty zatrudnienia i koszty stałe, transport i energia i marża producenta. – Nie jest tak, że jeden z czynników jest głównym winowajcą wysokich cen. Obecnie cały czas drożeje energia oraz transport, co podnosi również ceny surowców. Jeśli obecna sytuacja nie ulegnie diametralnej zmianie, to na początku roku możemy spodziewać się nieznacznych wzrostów cen i tak już drogiego pieczywa, które – miejmy nadzieję – będą w kolejnych miesiącach wyhamowywać – dopowiada ekspertka z Uniwersytetu WSB Merito.
Przedstawiciele branży potwierdzili, że maksymalne ceny gazu dla piekarni i cukierni, przyczyniły się do zahamowania fali upadłości tego typu zakładów. Jak dodał prezes Kurek, podwyżki cen energii, rosnące składki na ZUS, podwyżka płacy minimalnej czy wzrost kosztów usług, czy opakowań przyczyniły się do łącznego wzrosty kosztów produkcji piekarskiej o 50-100 proc. Zdaniem eksperta nowy rząd powinien zostawić tarczę, ale tylko dla najmniejszych firm.
Źródło: Radio ZET/MondayNews.pl
- GUS podał dane o emeryturach. Za taką kwotę musi przeżyć statystyczny senior
- Oto główna przyczyna rosnących cen. "Rok temu sytuacja była odwrotna"
„Ludziom puszczają hamulce”. Niepokojące statystyki policji
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET