`

Ceny energii zostaną zamrożone. „Dotyczy wszystkich gospodarstw”

2 min. czytania
18.04.2024 13:03
Obserwuj nas na Google

Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że ceny energii elektrycznej zamrożone będą na poziomie 500 zł za MWh i dotyczyć będzie to wszystkich gospodarstw domowych. Nie będą stosowane limity zużycia energii elektrycznej, jak to jest obecnie. Obowiązująca cena maksymalna energii elektrycznej dla gospodarstw domowych to 412 zł netto, do tego doliczyć trzeba VAT i akcyzę.

mężczyzna sprawdzający licznik energii elektrycznej
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Ceny energii wzrosną od lipca, ale nie zostaną całkowicie odmrożone. - Cena maksymalna jest na pełne zużycie i cena maksymalna jest dla wszystkich obywateli. Jest to bardzo korzystne rozwiązanie, ponieważ wcześniejsza cena maksymalna oscylowała w granicach 693 zł. 500 złotych to jest dużo niższa kwota, a co za tym idzie bardziej stabilna sytuacja dla obywateli – podkreśliła minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Nowa maksymalna cen energii. Nie będzie limitu zużycia

Szefowa MKiŚ przekazała, że nowe przepisy mające wydłużyć działania osłonowe w związku z cenami energii miałyby wejść w życie 1 lipca 2024 roku. Poinformowała też o kosztach rozwiązania, które w „Ocenie Skutków Regulacji skalkulowane są one na ok. 4,2 mld zł”, jeśli chodzi o bon energetyczny i rekompensatę. - Znacznie schodzimy z kosztów tego programu, a efekty będą bardzo zbliżone – oceniła Hennig-Kloska.

Oglądaj

Drugim obok zamrożenia cen elementem projektowanych rozwiązań będzie podstawa do naliczania niższych taryf w przypadku prądu i gazu. Jej zdaniem powinno to też rzutować na ceny ciepła. - W tym obszarze uważamy, że jest ogromna przestrzeń na rynku do obniżki taryf na energię elektryczną. Czas, by spółki przestały generować nadzwyczajne zyski (...) i skorzystać z przestrzeni, którą daje rynek do obniżenia taryf. To nie jest tak, że mieliśmy niskie rachunki za prąd. W ub.r. z budżetu państwa dopłacono (do mrożenia cen energii - PAP) 33 mld zł, a to też są nasze pieniądze – powiedziała minister.

Trzecim elementem projektu to bon energetyczny, który przysługiwać będzie mniej zamożnym gospodarstwom domowym. Z tego rozwiązania będzie mogło skorzystać 3,5 mln gospodarstw.

Redakcja poleca

Bon energetyczny ma być świadczeniem pieniężnym dla gospodarstw domowych, których dochody nie przekraczają 2500 zł na osobę w gospodarstwie jednoosobowym lub 1700 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. Ponadto, że beneficjentami bonu mają być nie tylko gospodarstwa domowe o niskich dochodach, ale również „odbiorcy wrażliwi energii elektrycznej oraz te domostwa, które dziś z uwagi na nadmetraż przypadający na osobę w zamieszkiwanym lokalu, zostały wykluczone z przyznania dodatku mieszkaniowego”.

W wykazie wskazano, że dotyczyć to będzie w szczególności odbiorców wrażliwych energii elektrycznej samotnie zamieszkujących domy jednorodzinne w małych miejscowościach i na wsiach, w trudnej sytuacji materialnej. Bonem objęci zostaną również emeryci ze świadczeniem poniżej minimalnej emerytury bądź emeryci i renciści ze świadczeniem równym najniższej emeryturze.

Analitycy mBanku ocenili, że po przyjęciu ustawy o bonie energetycznym rachunki za energię elektryczną wzrosną o 11-13 procent, a wzrost w kategorii energia wyniesie 4 procent.

Źródło: Radio ZET/MKiŚ/PAP

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET