Ceny mieszkań zaczynają zawracać. „Końcówka roku z przewagą spadków”
„Ogromny wzrost podaży mieszkań” sprawił, że mimo początkowej galopady spowodowanej przez Kredyt 2 procent ceny nieruchomości zaczęły się uspokajać, a pod koniec roku wręcz cofać. Dane od grudnia 2023 do listopada 2024 pokazały, że w części miast ceny wróciły do poziomów sprzed roku: wzrost wyniósł tylko 2 procent, a eksperci są zdania, że po uwzględnieniu danych za ostatni miesiąc 2024 należy spodziewać się spadków.
- W 2024 roku ceny ofertowe mieszkań wzrosły średnio o około 8 procent, jednak końcówka roku przyniosła przewagę spadków
- Największy wzrost cen odnotowano w Katowicach (22 procent), a najmniejszy w Częstochowie i Łodzi (po 2 procent)
- Eksperci prognozują, że po uwzględnieniu danych za grudzień 2024 roku może się okazać, że w niektórych miastach ceny spadły
Ceny mieszkań 2024. Wzrosty na początku, spadki na koniec
W 2024 roku rynek nieruchomości w Polsce doświadczył znaczących zmian. Po okresie dynamicznych wzrostów cen w poprzednich latach, w 2024 roku tempo wzrostu cen wyraźnie wyhamowało. Z analizy ekspertów Rankomat.pl i Rentier.io wynika, że średni wzrost cen ofertowych mieszkań w całym 2024 roku wyniósł około 8 procent. Dynamika zmian cen była zróżnicowana w poszczególnych miesiącach. Początek roku przyniósł kontynuację trendu wzrostowego, jednak w kolejnych miesiącach wzrost cen stawał się coraz wolniejszy, aż w końcu w listopadzie odnotowano przewagę spadków. Ceny w listopadzie były niższe niż w październiku w 10 z 17 badanych miast.
Największy wzrost cen ofertowych w 2024 roku odnotowano w Katowicach, gdzie ceny wzrosły aż o 22 procent. Na drugim biegunie znalazły się Częstochowa i Łódź, gdzie ceny wzrosły jedynie o 2 procent. Eksperci prognozują, że po uwzględnieniu danych za grudzień 2024 roku może się okazać, że w jednym z tych miast ceny jednak spadły. W większości pozostałych badanych miast wzrosty cen wahały się od 5 procent do 6 procent.
Co stało za wyhamowaniem wzrostów cen na rynku nieruchomości? Jednym z głównych czynników był ogromny wzrost podaży mieszkań. W listopadzie 2024 roku na największych portalach nieruchomości było niemal 470 tysięcy aktywnych ogłoszeń o sprzedaży mieszkań, czyli aż 40 procent więcej niż w listopadzie 2023 roku. Przyczyn tego zjawiska jest kilka. Po pierwsze, program Bezpieczny Kredyt 2 procent, który obowiązywał w 2023 roku, znacząco zmniejszył liczbę mieszkań dostępnych na rynku. Po drugie, nastąpił spadek popytu na mieszkania, zwłaszcza popytu inwestycyjnego.
W ostatnich latach nowe mieszkania często były sprzedawane już na etapie „dziury w ziemi”. Obecnie widać wiele ogłoszeń dotyczących nowych, gotowych do zamieszkania mieszkań. To powoduje, że choć liczba mieszkań oddanych do użytkowania jest mniejsza niż przed rokiem, to ogłoszeń o sprzedaży jest więcej. Innym czynnikiem jest wzrost liczby ogłoszeń na rynku wtórnym. Wynika to z faktu, że część mieszkań kupowanych w ostatnich latach jako inwestycje teraz jest sprzedawana. Inwestorzy przestali bowiem wierzyć w kontynuację dynamicznego wzrostu cen mieszkań.
Ceny mieszkań 2025. Wyprzedaże nieruchomości kupionych na inwestycje?
- Na początku roku ceny wciąż znacząco rosły, napędzane między innymi przez program Bezpieczny Kredyt 2 procent, a także rosnące koszty budowy. Później wzrost stawał się coraz wolniejszy, aż w listopadzie odnotowano przewagę spadków. To efekt rosnącej podaży mieszkań i spadającego popytu – komentuje Jarosław Sadowski, główny analityk Rankomat.pl.
Dodatkowym czynnikiem, który wpłynął na kształtowanie się cen mieszkań w 2024 roku, były zmiany na rynku kredytów hipotecznych. Mimo że w 2024 roku stopy procentowe nie zmieniły się, a oprocentowanie kredytów hipotecznych utrzymywało się na stabilnym poziomie, to zdolność kredytowa Polaków spadła, szczególnie w przypadku rodzin z dziećmi. Było to spowodowane rosnącymi kosztami życia, które banki uwzględniały w procesie wyliczania dostępnej kwoty kredytu. Spadek zdolności kredytowej spowodował, że część potencjalnych nabywców mieszkań nie mogła sobie pozwolić na zakup nieruchomości, co również przyczyniło się do wyhamowania wzrostu cen.
Eksperci prognozują, że w 2025 roku ceny mieszkań będą zależały przede wszystkim od dwóch czynników: ewentualnego nowego programu dopłat do kredytów hipotecznych i obniżek stóp procentowych. Trzecim, potencjalnym czynnikiem mogłoby być zakończenie wojny w Ukrainie. W zależności od ich działania scenariusze na przyszły rok mogą być różne.
Źródło: Radio ZET/Rankomat.pl/rentier.io
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET