Ceny na Orlenie w górę. „Obajtek musi pochwalić się wynikami”
„Wyborcza promocja Orlenu” dobiega końca, co zostało zauważone przez kierowców tankujących na stacjach. Zdaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz, ceny idą w górę, gdyż „prezes Obajek musi pochwalić się wynikami”.
Ceny paliw przed wyborami parlamentarnymi m.in. na stacjach Orlen spadały szybciej, niż wynikałoby to z warunków rynkowych i cen surowców. Wówczas za litr benzyny płaciliśmy nawet poniżej 6 złotych. Obecnie – jak wynika z analizy Refleksu - 6,33 zł/l oraz 6,27 zł/l to aktualny średni krajowy poziom cen oleju napędowego i benzyny Pb95. Ceny paliw pod koniec października wyraźnie poszły w górę. Zdaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz, która była gościem Radia ZET, ceny muszą iść w górę, by „prezes Obajtek na koniec tzw. kadencji mógł pochwalić się wynikami”.
Ceny paliw znów w górę
Z prognoz analityków Refleksu wynika, że średnia cena „95-tki” i diesla może wzrosnąć do poziomu 6,5-6,6 zł za litr w najbliższych dniach. Pierwsza połowa listopada ma przynieść kolejne wzrosty cen. Wówczas ceny paliw znów przebić mogą próg 7 złotych za litr.
Pod koniec października naftowy gigant wydał oświadczenie, w którym odniósł się do rosnących cen paliw.
„ORLEN działa w sposób rynkowy, co oznacza, że jego polityka cenowa jest kształtowana z uwzględnieniem sytuacji makroekonomicznej. We wrześniu i na początku października sytuacja na rynku globalnym wskazywała na spadek cen paliw gotowych (…).Tendencja spadkowa została jednak przerwana wskutek eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie. Od tego czasu notowania ropy naftowej i paliw gotowych znalazły się w tendencji wzrostowej i już teraz powróciły do poprzednich poziomów” – wyjaśniono w komunikacie.
Mariusz Zielonka, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan w komentarzu po opublikowaniu przez Główny Urząd Statystyczny danych na temat październikowej inflacji, skomentował, że ceny na Orlenie doprowadziły do sztucznego zaniżenia tego wskaźnika. Tempo wzrostu cen, według wstępnych danych, wyniosło w październiku 6,5 proc. rok do roku.
„Promocja na paliwa na stacjach Orlenu dała o sobie znać w średnim wzroście cen w październiku. Zgodnie z szybkim odczytem inflacji ceny wzrosły w ciągu roku o 6,5 proc. Takiego wzrostu oczekiwał rynek. Poważna obniżka, co oczywiste, nastąpiła w przypadku cen paliw. W skali roku płacimy za nie o blisko 15 proc. mniej, a w stosunku do poprzedniego miesiąca ceny na stacjach spadły o 4,2 proc. Ta wyborcza promocja jednak dobiegła już końca i teraz ceny hurtowe paliw dziennie rosną o co najmniej 5 gr na litrze” – czytamy w komentarzu Mariusza Zielonki.
O podwyżkach cen paliw przekonana jest także Hanna Gronkiewicz-Waltz, która była gościem Radia ZET.
- Jeśli Orlen zbijał ceny przed wyborami, to teraz musi je wyrównać. Żeby firma miała dobre wyniki, żeby prezes Obajtek mógł się pochwalić na koniec swojego szefowania, to ceny muszą wzrosnąć – podsumowała.
Zdaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz ceny paliw z dużym prawdopodobieństwem przekroczą poziom 7 złotych za litr.
Źródło: Radio ZET
- Ceny paliw po wyborach pójdą w górę? Eksperci przypomnieli „scenariusz węgierski”
- Zyski Orlenu wzrosły dwukrotnie. Obajtek: działania przynoszą wymierne efekty
- Ceny paliw nadal są zawyżone? „Powinno być śledztwo ws. manipulacji cenowej Orlenu”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET