Co z nowym mrożeniem cen energii? Ministerstwo: negatywne dla firm energetycznych

3 min. czytania
22.04.2024 15:32
Obserwuj nas na Google

Propozycje MKiŚ w sprawie częściowego mrożenia cen energii są negatywne dla firm energetycznych - napisał w opinii do projektu ustawy szef resortu aktywów państwowych Borys Budka. Od lipca obowiązywać mają nowe ceny maksymalne, wynoszące 500 zł za 1 MWh dla użytkowników indywidualnych.

Donald Tusk i Borys Budka
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Ceny energii zostaną częściowo uwolnione. „W projekcie ustawy zawarto przepisy przedłużające obowiązywanie ceny maksymalnej za energie elektryczną dla odbiorców energii w gospodarstwach domowych. Cena ta obowiązywać będzie w drugiej połowie 2024 r. i ma być ustalona na poziomie 500 zł/MWh. Za stosowanie ceny maksymalnej przedsiębiorstwa energetyczne otrzymają rekompensaty” – uzasadniło potrzebę wprowadzenia przepisów Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Swoje opinie na temat projektowanych przepisów w konsultacjach międzyresortowych muszą wydać także inne ministerstwa. MAP podał, że rozwiązanie będzie „negatywne dla firm energetycznych”. Czy to oznacza, że będzie pozytywne dla klientów?

Zamrożenie cen energii. Druga strona medalu

Obecnie obowiązująca cena maksymalna energii elektrycznej dla gospodarstw domowych to 412 zł netto – bez VAT i akcyzy - za 1 MWh w przypadku odbiorców, którzy nie przekraczają wyznaczonych limitów (wynoszą w zależności od liczby dzieci oraz tego, czy w gospodarstwie znajdują się osoby niepełnosprawne ewentualnie czy odbiorca prowadzi gospodarstwo rolne połowę z od 1,5 MWh do 2 MWh).

Oglądaj

„Na wstępie wskazać należy, że wdrożenie rozwiązań w zakresie obniżenia cen energii w taryfach po 1 lipca, obniżenia ceny maksymalnej do 500 zł/MWh dla grup G, stosowanie ceny maksymalnej 693 zł/MWh dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, gospodarstw rolnych, jednostek samorządu terytorialnego oraz podmiotów >>wrażliwych<< oraz wypłacania osobom w gospodarstwach domowych bonów energetycznych rodzi ryzyko nadmiernego wsparcia odbiorców kosztem przedsiębiorstw obrotu (obniżenie przychodów) oraz kosztem podatnika (wzrost kosztów systemu wsparcia) – napisano w opinia MAP.

„Dodatkowo, wprowadzane przepisy będą miały negatywny wpływ na sytuację finansową przedsiębiorstw energetycznych. Obniżenie wyników finansowych grup energetycznych wpływa na wzrost wskaźnika zadłużenia Dług netto/EBITDA, co może powodować przekroczenie kowenantu umów finansowania i w konsekwencji prowadzić do postawienia zadłużenia grup energetycznych w stan natychmiastowej wymagalności - dodano.

Redakcja poleca

MAP wobec tego zaproponował - w celu zapewniania płynności finansowej spółek energetycznych, w szczególności w II półroczu 2024 - rozwiązanie kwestii rekompensat oraz kwestii związanej z możliwością uzyskania zaliczki na poczet wypłacanych rekompensat w związku z opóźnieniem w uzyskaniu przychodów.

Na wsparcie według projektu ustawy liczyć będą mogły gospodarstwa domowe, których dochody nie przekraczają 2500 zł na osobę w gospodarstwie jednoosobowym albo 1700 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. Obowiązywać będzie tzw. zasada złotówka za złotówkę co oznacza, iż bon energetyczny będzie przyznawany także po przekroczeniu kryterium dochodowego, ale kwota bonu będzie pomniejszana o kwotę tego przekroczenia. Pieniądze będzie przysługiwał osobom, które mocno odczują zapowiadane na lipiec częściowe odmrożenie cen energii. W projekcie, zamieszczonym na stronie Rządowego Centrum Legislacji, przewiduje się, że bon będzie miał wartość 300 zł dla jednoosobowego gospodarstwa domowego, dla gospodarstwa 2-3 osobowego będzie miał wartość 400 zł, dla 4-5 osobowego - 500 zł, a dla 6- i więcej osobowego - 600 zł.

W przypadku, gdy główne źródło ogrzewania danego gospodarstwa domowego jest zasilane energią elektryczną i jest wpisane lub zgłoszone do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków bon ma mieć wyższą wartość. Ma to być 600 zł dla gospodarstwa jednoosobowego, 800 zł dla gospodarstwa 2-3 osobowego, 1000 zł dla gospodarstwa 4-5 osobowego i 1200 zł dla sześcio- i więcej osobowego.

Źródło: Radio ZET

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET