Coraz gorzej z bezrobociem. „Popyt na pracę wciąż jest ograniczony”
W grudniu stopa bezrobocia wzrosła z 5,0 procent do 5,1 procent - wyliczył GUS. Wzrost był spodziewany i naturalny dla okresu, gdy zapotrzebowanie na pracę sezonową jest niższe i będzie spadać do okolic lutego - wyjaśnił PIE.
- Stopa bezrobocia w grudniu 2024 roku wzrosła do 5,1 procent
- Wzrost bezrobocia jest efektem mniejszego zapotrzebowania na prace sezonowe w budownictwie, rolnictwie i turystyce
- Pomimo wzrostu, stopa bezrobocia w Polsce pozostaje na niskim poziomie w porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej
Bezrobocie w górę. W zimie tak jest zawsze
Wzrost stopy bezrobocia w grudniu 2024 roku do poziomu 5,1 procent to zjawisko sezonowe i nie należy traktować go negatywnego trendu na rynku pracy. Główny Urząd Statystyczny (GUS) potwierdził, że stopa bezrobocia wzrosła o 0,1 punktu procentowego w porównaniu do listopada. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w urzędach pracy wyniosła 786,2 tysięcy osób, podczas gdy w listopadzie było ich 774,5 tysięcy. To wzrost o 11,7 tysięcy osób.
Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) wytłumaczył ten wzrost spadkiem zapotrzebowania na prace sezonowe, szczególnie w branżach takich jak budownictwo, rolnictwo i turystyka. - Popyt na pracę wciąż jest ograniczony – liczba ofert pozostaje na niższym poziomie - zaznaczył Dawid Sułkowski z PIE.
Warto podkreślić, że mimo tego wzrostu, stopa bezrobocia w Polsce pozostaje niska na tle regionu. Według PIE jest to druga najniższa stopa w Unii Europejskiej, zaraz po Czechach. Eksperci zwrócili uwagę, że zimą firmy z branż sezonowych ograniczają swoją działalność, co prowadzi do naturalnego spadku zapotrzebowania na pracowników sezonowych. Najniższe zapotrzebowanie na pracowników zwykle występuje w lutym, po czym od drugiego kwartału sytuacja na rynku pracy powinna ulec poprawie. Konsensusy prognoz wskazują, że w bieżącym roku bezrobocie utrzyma się na poziomach zbliżonych do tych z 2024 roku.
PIE podał, że zapotrzebowanie na nowych pracowników pozostaje niskie. W grudniu pracodawcy zgłosili w urzędach pracy 60,1 tys. nowych ofert pracy – to najniższy poziom od pandemii COVID-19, nawet po uwzględnieniu wahań sezonowych. Z drugiej strony, raport firm Grant Thornton i Element pokazał, że w grudniu pracodawcy umieścili na serwisach rekrutacyjnych o 10,7 procent więcej ofert niż rok wcześniej. Te rozbieżności w danych mogą wynikać z różnych metodologii pomiaru i wskazują na zróżnicowanie popytu na pracowników między poszczególnymi branżami.
Badania koniunktury GUS sugerują, że lepsza sytuacja jest w usługach, natomiast słabsze perspektywy panują w przemyśle i budownictwie. Pracownicy z sektorów usługowych mogą mieć większe szanse na znalezienie zatrudnienia niż ci z sektora przemysłowego i budowlanego. W grudniu liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 94,4 tysięcy, a wyrejestrowano 82,7 tysięcy osób.
Bezrobocie w 2024. Drugi najlepszy wynik w UE
W listopadzie 2024 roku stopa bezrobocia wynosiła 5,0 procent. Był to wzrost o 0,1 punktu procentowego w porównaniu do października, kiedy to stopa bezrobocia wynosiła 4,9 procent, co było drugim najniższym wynikiem w historii polskiej statystyki. W listopadzie 2024 roku liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 774,5 tysięcy osób.
Jak wyjaśniał Mariusz Zielonka, analityk Konfederacji Lewiatan, spadek liczby bezrobotnych w październiku został osłabiony przez zakończenie prac sezonowych. Widać to po rosnącej liczbie zarejestrowanych absolwentów, która wzrosła z niespełna 19 tysięcy w sierpniu do ponad 31 tysięcy w październiku. Eksperci z Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) przewidywali, że niska stopa bezrobocia utrzyma się w kolejnych miesiącach, a ewentualne wahania będą wynikały głównie z czynników sezonowych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET