"Cwaniackie", "włos się jeży". Ministerstwo reaguje ws. afery KPO
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej zabrało głos w sprawie skandalu wokół środków z KPO. — Mamy do czynienia z opisem sytuacji, w którym projekty, które zostały wybrane do finansowania, nie spełniają jego celów. Spełniają wrażenia projektów dość cwaniackich — podkreślał wiceminister Jan Szyszko podczas konferencji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nieprawidłowości wykryto w inwestycji finansowanej z funduszy unijnych.
- Kto odpowiada za nadzór i wybór beneficjentów tych środków.
- Jakie działania podjęto po ujawnieniu problemów i jakie są ich skutki.
"Włos się jeży na głowie". Wiceminister komentuje skandal wokół KPO
— Pierwsze informacje o tym, że w tej inwestycji mogą pojawiać się nieprawidłowości, dotarły do ministerstwa kilka tygodni temu. Niezwłocznie zaczęliśmy temat badać a po badaniu podejmować stosowne decyzje — podkreślił wiceminister resortu funduszy Jan Szyszko podczas konferencji prasowej. Wyjaśnił, że za nadzór nad inwestycjami odpowiada Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która wybrała w otwartym konkursie operatorów regionalnych. Oni zaś wybierają później ostatecznych beneficjentów środków z funduszu. — Wybrane podmioty nie są podmiotami rządowymi — zaznaczył.
Wiceminister komentując działania niektórych beneficjentów nie kryj jednak oburzenia. — Rzeczywiście, jeśli czytamy o wniosku o dofinansowanie na rozbudowę garderoby, lub innego typu godnej potępienia kreatywności wnioskowej ze strony beneficjentów, to włos się jeży na głowie i to wymagało reakcji — stwierdził.
— Mamy do czynienia z opisem sytuacji, w którym projekty, które zostały wybrane do finansowania, nie spełniają jego celów. Spełniają wrażenia projektów dość cwaniackich — dodał. Przypomniał jednak, że sprawa dotyczy wydatkowania w branży HoReCa, w której pula finansowania w KPO to 1 mld 200 mln zł, czyli mniej niż 0,5 proc. całego planu.
— Ta inwestycja była kierowana do polskich hotelarzy, restauratorów, firm cateringowych, żeby pomóc w poszerzaniu ich działalności. Jej cel jest słuszny i potrzebny gospodarczo. To branża, która szczególnie ucierpiała podczas pandemii — zaznaczył.
Szyszko poinformował również, że po ujawnieniu skali problemu z końcem lipca odwołano prezes PARP Katarzynę Duber-Stachurską.
Afera KPO
Krajowy Plan Odbudowy miał wspierać innowacyjny rozwój Polski, jednak jak się okazało, znacząca część publicznych środków trafiła na nietypowe wydatki, takie jak jachty, solaria w pizzeriach czy wyposażenie apartamentów pod wynajem. Te niewpisujące się w cel KPO inwestycje wywołały oburzenie wśród polityków i internautów, którzy krytykują marnotrawstwo pieniędzy, które Polska będzie musiała zwrócić.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET