Czy Polskę zaleją używane auta elektryczne z Chin? „Może znacząco przyspieszyć tempo zmian”
W przyszłości konsumenci mogą częściej pytać o faktyczną kondycję samochodu oraz jego historię. Na znaczeniu mogą stracić kraj pochodzenia czy logo na masce. Jednak nadal Polacy będą wybierać chętniej auta używane. Taką przyszłość dla polskiej motoryzacji snuje w rozmowie z portalem RadioZET.pl Business Development Manager firmy CARFAX Polska Robert Lewandowski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki nabierają znaczenia w świecie samochodów elektrycznych.
- Dlaczego chińskie marki mogą przyspieszyć rozwój elektromobilności w Europie.
- Co będzie kluczowe dla klientów na rynku wtórnym samochodów elektrycznych.
- Dlaczego przejrzystość historyczna pojazdu zyskuje na znaczeniu.
Dawniej marka samochodu była wyznacznikiem i skrótową informacją dotyczącą jakości i prestiżu auta. W sytuacji, w której do głosu dochodzą pojazdy elektryczne, tamte zagadnienia mogą zejść na dalszy plan, a na znaczeniu będą zyskiwały inne czynniki. Przez lata marka była dla klientów skrótową informacją o jakości, trwałości czy prestiżu auta. W świecie samochodów elektrycznych coraz większego znaczenia nabierają jednak inne czynniki: technologia baterii, możliwości oprogramowania, dostępność serwisu oraz wartość rezydualna pojazdu.
Jak przekazał portalowi RadioZET.pl Business Development Manager firmy CARFAX Polska, „za kilka lat konsumenci będą znacznie częściej pytać o rzeczywistą kondycję samochodu i jego historię niż o sam kraj pochodzenia producenta. W przypadku aut elektrycznych coraz bardziej liczyć się będzie jakość danych potwierdzających stan pojazdu, a nie wyłącznie logo na masce” - stwierdził Robert Lewandowski.
Samochody z Chin napływają do Europy
Zdaniem eksperta, ekspansja producentów z Chin może być jednym z najważniejszych czynników, które przyspieszą elektromobilność w Europie. „Chińskie marki oferują dziś często bardzo nowoczesne technologie, bogate wyposażenie i atrakcyjny stosunek ceny do możliwości. Dzięki temu zwiększają dostępność samochodów, w tym elektrycznych, zarówno dla klientów indywidualnych, jak i dla flot. Dodatkowym impulsem mogłyby być dobrze zaprojektowane zachęty systemowe, zwłaszcza programy wsparcia ukierunkowane na określone grupy użytkowników lub segmenty rynku. Historia wielu europejskich rynków pokazuje, że połączenie szerszej oferty produktowej z instrumentami wspierającymi zakup może znacząco przyspieszyć tempo zmian” - przekazał Lewandowski.
Jak twierdzi ekspert, chińscy producenci nie będą zmieniali samodzielnie rynku. Będą jednak jednym z elementów ekosystemu, który przyspieszy rozwój w kierunku elektromobilności. Na rynku wtórnym kluczowe będzie jednak budowanie zaufania. Klienci, którzy zdecydują się na kilkuletni samochód będą oczekiwali wiedzy na temat nie tylko pochodzenia, ale i np. stanu baterii, uczestnictwa w kolizjach, serwisowania i historii eksploatacji. Ten ostatni czynnik ma być ważniejszy niż w kontekście aut spalinowych. Samochód ładowany na ultra szybkich stacjach będzie miało bardziej zdegradowaną baterię, stąd mogą wynikać różnice eksploatacyjne, które staną się dla przyszłych użytkowników istotne.
Czy Polacy nadal będą jeździć wiekowymi autami?
Według Roberta Lewandowskiego, w przyszłości Polacy nadal będą jeździć starszymi samochodami. „Polska nadal pozostaje rynkiem samochodów używanych, a relatywnie dla nas wysokie ceny nowych pojazdów sprawiają, że wielu kierowców odkłada decyzję o wymianie. Jednocześnie duża część importowanych pojazdów trafiających na polski rynek to samochody kilku- lub kilkunastoletnie. Dlatego bardziej prawdopodobna wydają się stabilizacja średniego wieku parku samochodowego, a jego stopniowe odmładzanie będzie procesem rozłożonym na wiele lat” - stwierdził ekspert.
Jego zdaniem ciekawsze będzie to, jak będzie rozwijał się polski rynek przez chińskie marki. Jeżeli nowe auta w Chinach będą miały niskie ceny bazowe, to mogą one wygenerować podaż tańszych niż w Europie samochodów. Miałoby to ogromny wpływ na rynek aut używanych i średnie ceny transakcyjne. Ponadto zmienią się oczekiwania klientów i wartości rezydualne pojazdów, które będą sprzedawane w Polsce jako nowe.
„Moim zdaniem prawdziwa zmiana nie będzie jednak dotyczyła samego wieku pojazdów. Coraz większe znaczenie będzie miało to, czy samochód posiada pełną, wiarygodną i możliwą do zweryfikowania historię. Na rynku samochodów używanych przejrzystość stała się nową walutą. A w erze elektromobilności o wartości pojazdu coraz częściej będą decydować nie tylko jego parametry techniczne, ale również jakość danych potwierdzających jego historię i rzeczywisty stan” - przekazał Lewandowski.
Źródło: Radio ZET/CARFAX Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET