Emerytura niższa średnio o 1500 złotych. „To nie ich wybór, a konieczność”
Dlaczego kobiety, a w szczególności matki, mają statystycznie niższe emerytury? W Dniu Matki eksperci przypominają o cenie, jaką płacą kobiety, które ograniczają swoją aktywność zawodową z powodu opieki nad dziećmi. To, jak czytamy, często nie jest ich wybór, a konieczność.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego matki mają statystycznie niższe emerytury?
- Jak godzić opiekę nad dziećmi z karierą zawodową?
- Co zrobić, by wysokość świadczeń zapewniła kobietom godną jesień życia?
Emerytury kobiet są statystycznie niższe od świadczeń pobieranych przez mężczyzn. To najczęściej pokłosie nie tylko niższych pensji, lecz także poświęcenia kariery na rzecz rodziny. Luki w karierze zawodowej mają swoje konsekwencje. - Obecnie średnia wypłata emerytek jest o niemal 1 500 zł brutto niższa niż w przypadku mężczyzn. Taka różnica oznacza nie tylko ograniczoną swobodę finansową, ale także ryzyko popadnięcia w biedę - tłumaczy Alina Korb, ekspertka Intrum.
Emerytura kobiet. Taką cenę płacą matki, które zrezygnowały z pracy
Choć popularność urlopów ojcowskich rośnie, długofalowo to wciąż kobiety poświęcają aktywność zawodową, by zajmować się dziećmi. Z danych GUS wynika, że blisko 40 proc. mam dzieci w wieku 1–3 lat nie pracuje zawodowo.
„Wiele z nich wraca na rynek z opóźnieniem, zmienia pracę lub pracuje w niepełnym wymiarze – nie z wyboru, a z konieczności. To przekłada się nie tylko na bieżące dochody, ale i na przyszłą sytuację emerytalną” – piszą eksperci Intrum.
Luka w karierze zawodowej, bez względu na jej czas trwania, dotyczy niemal każdej matki. Dane przytoczone przez ekspertów wskazują, 55 proc. matek miało w życiu co najmniej półroczną przerwę w pracy związaną z macierzyństwem, a niemal jedna trzecia – dłuższą niż 1,5 roku. Co więcej, urlop wychowawczy w przypadku niektórych kobiet wydłuża się na tyle, że zostają poza rynkiem pracy nawet kilka lat. Dłuższa przerwa w karierze może oznaczać trudności w poszukiwaniu nowej pracy. „Dla 1/4 kobiet warunkiem powrotu do aktywności zawodowej jest znalezienie innego miejsca pracy niż to, które opuściły. Powód? Brak elastyczności, zmiana warunków zatrudnienia, a czasem likwidacja poprzedniego stanowiska – z takim trudnościami zetknęło się ponad 15 proc. matek po urlopie macierzyńskim” – czytamy w analizie Intrum.
Zdaniem Aliny Korb poświęcenie kariery na rzecz rodziny to często nie wybór, a konieczność wielu kobiet. - Opieka nad dziećmi lub bliskimi nie zawsze pozwala na pełnoetatowe zaangażowanie. To wszystko przekłada się nie tylko na niższe dochody tu i teraz, ale też na przyszłe świadczenia emerytalne. Bo im mniej lat aktywności zawodowej i niższe składki, tym większe ryzyko finansowej luki – dodała.
Na niekorzyść kobiet działa w tym aspekcie również niższy wiek emerytalny. Seniorki mogą przejść na emeryturę w wieku 60 lat, a seniorzy w wieku 65. Co więcej, kobiety statystycznie żyją dłużej, a zatem zgromadzony (zwykle mniejszy) kapitał dzielony jest przez większą liczbę miesięcy, co przekłada się na niższe świadczenia. Te z kolei nie zawsze gwarantują godną jesień życia.
- Według badań, 6 proc. osób powyżej 65. roku życia znajdowało się w tzw. skrajnym ubóstwie, co znaczy, że ich budżet nie przekraczał 900 zł miesięcznie, a to poziom, poniżej którego zagrożone jest zaspokojenie nawet podstawowych potrzeb życiowych – tłumaczy Alina Korb.
Jak podsumowuje ekspertka, takiej sytuacji zapobiec może regularne oszczędzanie poza obowiązkowym systemem ZUS i – rzecz jasna – dłuższa praca. Wydłużenie aktywności zawodowej promuje także resort pracy, który ma wprowadzić dopłaty do zatrudnienia seniorów.
Źródło: RadioZET.pl/Intrum
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET