Frankowicze nie muszą już spłacać kredytów? Sądy na to pozwalają
Orzeczenie TSUE zmieniło nastawienie polskich sędziów w kwestii udzielania zabezpieczeń w sporach frankowiczów z bankami; coraz częściej dostają oni zielone światło na niepłacenie rat – podał „Puls Biznesu”.
Frankowicze dzięki orzeczeniu TSUE znaleźli się na nowej pozycji w rozmach z bankami. Zaczynają to potwierdzać wyroki polskich sądów. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 15 czerwca wydał wyrok, w którym stwierdził, że sądy powinny udzielać frankowiczom zabezpieczeń na czas procesu. Jak wytłumaczył „Puls Biznesu”, zabezpieczenia takie pozwalają na zaprzestanie płacenia rat bez konsekwencji w postaci wypowiedzenia umowy, windykacji czy wpisu do Biura Informacji Kredytowej.
Sądy pozwalają frankowiczom na niepłacenie rat
Mec. Karolina Pilawska z Kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci w podcaście „Biznes. Między Wierszami” skomentowała, że sprawy frankowe będą trwały tak długo, dopóki bankom nie wyczerpią się argumenty. - Jestem daleka od stwierdzenia, że proces to pewna wygrana. Każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, choć szansa na wygraną to ponad 90 proc. – pokazują to statystyki. Z pewnością każdy, kto nie wie, co zrobić, powinien w pierwszej kolejności oddać umowę do analizy, co wielu prawników na pierwszym etapie świadczy bezpłatnie. Warto porównywać oferty kancelarii i sprawdzać ich doświadczenie – stwierdziła ekspertka.
Wyrok TSUE zmienił podejście sądów do prowadzonych spraw. Trybunał podał, że w przypadku, gdy kredytobiorca płaci raty w trakcie procesu, a zwłaszcza rozpatrywania apelacji od wyroku, to w przypadku unieważnienia umowy wyrok nie obejmuje tych zapłaconych rat i zdarzało się, że trzeba było wytaczać kolejny pozew bankowi w tej samej sprawie.
- Jest jeszcze wcześnie, ale złożyliśmy już trochę wniosków o zabezpieczenia po wyroku TSUE i widać, że jest lepiej. Sądy Apelacyjne i coraz więcej sądów I instancji zaczęło udzielać takich zabezpieczeń. Jest jeszcze grupa sędziów - już znacząco mniejsza - która dalej wydaje odmowy – powiedział „PB” Krzysztof Orski, radca prawny reprezentujący frankowiczów.
- W tych sprawach, które mamy, złożyliśmy kilkanaście wniosków i nie zdarzyło nam się jeszcze, aby sędziowie nie wydali zabezpieczeń. Ale wiem z relacji innych pełnomocników, że sporadyczne zdarzają się odmowy – powiedział adwokat reprezentujący kredytobiorców Jarosław Knieć.
Dziennik podkreślił, że przed decyzją TSUE zabezpieczenia najczęściej były wydawane w Sądzie Okręgowym w Warszawie, gdzie uznano, że w przypadku, gdy frankowicz wpłacił w postaci rat więcej niż wynosił kapitał kredytu, to zabezpieczenie się należy.
RadioZET.pl/Puls Biznesu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET