Glapiński zarobił 7,7 mln, ale rekordzistką jest jego poprzedniczka. Pensje prezesów NBP
Ile zarabia prezes Narodowego Banku Polskiego? Kwoty mogą zaskakiwać, bo okazuje się, że Adam Glapiński nie w każdej kategorii jest rekordzistą. Jedna z wcześniejszych szefowych NBP wypada pod tym względem znacznie lepiej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były roczne wynagrodzenia prezesów NBP od 1995 do 2023.
- Który prezes NBP zarobił najwięcej w porównaniu do przeciętnego wynagrodzenia.
- Dlaczego Adam Glapiński uzyskał najwyższe wynagrodzenie nominalne.
- Co wpłynęło na wzrost premii prezesa NBP od 2026 roku.
Ile zarobili prezesi NBP? Glapiński na czele zestawienia
Portal Money.pl dokonał przeglądu wynagrodzeń prezesów Narodowego Banku Polskiego z ostatnich lat. Podstawą porównania jest tabela opublikowana przez NBP w broszurze dotyczącej niezależności banku centralnego. Zestawienie obejmuje wynagrodzenia pięciu prezesów z lat 1995-2023. Uwzględnia zarówno roczne kwoty brutto, jak i ich relację do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Jak się okazuje, najwięcej w ujęciu nominalnym zarobił obecny szef polskiego banku centralnego, Adam Glapiński. W latach 2016-2023 na jego konto trafiło łącznie 7 688 876 zł brutto, czyli średnio około 961 tys. zł rocznie.
Po Adamie Glapińskim na stanowisku prezesa NBP zasiadał Marek Belka, który w latach 2010-2015 zarobił łącznie 4 107 715 zł brutto, co daje średnio 684 619 zł rocznie. Wcześniej bankiem kierował Leszek Balcerowicz. W latach 2001-2006 otrzymał 2 381 423 zł brutto, czyli przeciętnie 396 904 zł rocznie. Jego następcą został Sławomir Skrzypek, który w latach 2007-2009 zarobił 1 191 104 zł brutto. Średnio było to 397 035 zł rocznie. Najwcześniej z wymienionych funkcję prezesa pełniła Hanna Gronkiewicz-Waltz. W latach 1995-2000 jej wynagrodzenie wyniosło 1 913 949 zł brutto, a średnia roczna sięgnęła 318 992 zł.
Hanna Gronkiewicz-Waltz rekordzistką. Zarabiała 26 razy więcej od przeciętnego Polaka
Choć Adam Glapiński zdecydowanie wyprzedza poprzedników pod względem łącznej kwoty wynagrodzenia, inaczej wygląda porównanie z przeciętnymi zarobkami w kraju. W tej kategorii rekord należy do Hanny Gronkiewicz-Waltz.
W 1999 roku jej miesięczne wynagrodzenie wynosiło 45 073 zł brutto. Było więc 26,4 raza wyższe od przeciętnej pensji w gospodarce narodowej, która wynosiła wówczas 1707 zł. Średnia wielokrotność za całą kadencję Gronkiewicz-Waltz wyniosła 20. Dla porównania w przypadku Marka Belki było to 15,9 raza, Adama Glapińskiego – 15 razy, a Leszka Balcerowicza – 14,7 raza. Najniższy wynik odnotował Sławomir Skrzypek, którego wynagrodzenie było średnio 11,4 raza wyższe od przeciętnej pensji.
Kwoty z zestawienia obejmującego lata 1995-2023 nie pokazują jednak pełnych zarobków obecnego prezesa banku centralnego. Jak podaje Money.pl, w 2024 roku Adam Glapiński otrzymał 1,379 mln zł brutto, a w 2025 roku już 1,591 mln zł. Warto przypomnieć tu kontrowersyjną decyzję zarządu NBP, dotyczącą wynagrodzeń kierownictwa. Od 1 października 2026 roku miesięczna premia prezesa wzrosła ze 130 do 150 proc.
Źródło: Radio ZET/Money.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET