`

Gospodarka spowalnia? Eksperci wskazują na ważny sygnał

3 min. czytania
21.09.2026 15:48
Obserwuj nas na Google

Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane dotyczące wynagrodzeń i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. Liczby pokazują, że wolniej rosną płace, a zatrudnienie jest niższe niż przed rokiem. Ostatnie miesiące przyniosły również słabsze wyniki w części sektorów. Czy to może oznaczać, że gospodarka spowalnia? Eksperci uspokajają.

ludzie na ulicy
fot. Bartlomiej Magierowski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zmieniły się wynagrodzenia i zatrudnienie w sierpniu.
  • Które dane z rynku pracy mogą sygnalizować słabsze tempo wzrostu gospodarki.
  • Dlaczego realny wzrost wynagrodzeń wyraźnie się zmniejszył.
  • Jak ekonomiści Erste oceniają kondycję polskiej gospodarki i kolejne miesiące.

GUS podał nowe dane. Nie wszystkie wyglądają dobrze

Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane dotyczące wynagrodzeń i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. Wynika z nich, że w sierpniu przeciętne wynagrodzenie brutto było o 5,6 proc. wyższe niż rok wcześniej, ale jednocześnie o 2,6 proc. niższe niż w lipcu. Przeciętne zatrudnienie spadło natomiast o 0,8 proc. w ujęciu rocznym i o 0,2 proc. miesiąc do miesiąca.

Na rynku pracy widać więc sygnały, które mogą być odczytywane jako oznaka słabszego tempa wzrostu. W sierpniu liczba etatów zmniejszyła się miesiąc do miesiąca o około 11,1 tys., a spadki były szczególnie widoczne w przemyśle. Jednocześnie zatrudnienie w zakwaterowaniu i gastronomii wzrosło o około 1,7 tys. osób, co było wyraźniejszym wzrostem niż w analogicznych okresach poprzednich lat.

Nieco lepiej wygląda sytuacja w budownictwie. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w sierpniu o 6,7 proc. rok do roku, choć w porównaniu z lipcem była o 0,6 proc. niższa. To ważne o tyle, że lipcowy spadek produkcji w tym sektorze był znacznie głębszy. Dane GUS za lipiec pokazały wówczas spadek o 2,4 proc. rok do roku i aż o 7,6 proc. miesiąc do miesiąca.

Redakcja poleca

Czy gospodarka zwalnia? Eksperci uspokajają

Ekonomiści Erste Bank Polska w komentarzu dla PAP oceniają, że sierpniowe dane nie dają jeszcze wyraźnych dowodów na znaczące spowolnienie gospodarki. Zwracają jednak uwagę na zmianę, która może mieć znaczenie dla konsumpcji i kondycji gospodarstw domowych.

Wraz z ostatnim przyspieszeniem inflacji zmniejszył się wzrost realnych wynagrodzeń. W sierpniu wyniósł on około 2,1 proc. rok do roku, podczas gdy w pierwszym kwartale średnio sięgał 3,7 proc. Oznacza to, że choć siła nabywcza płac nadal rośnie, pracownicy mają coraz mniejszą przewagę nad wzrostem cen.

Redakcja poleca

Zdaniem ekonomistów dane z sierpnia nie zmieniają jednak ich wcześniejszej oceny, zgodnie z którą drugi kwartał mógł być lokalnym szczytem tempa wzrostu PKB. Jednocześnie odbicie w budownictwie przemawia za założeniem, że słabszy wynik tego sektora w lipcu był związany z jednorazowymi zaburzeniami dotyczącymi rozliczania projektów inwestycyjnych, a niekoniecznie z trwałym pogorszeniem koniunktury.

„Na te odczyty wpłynęło kilka czynników utrudniających jednoznaczne stwierdzenie, że aktywność gospodarcza spowalnia, a na rynku pracy narastają negatywne tendencje. Zatrudnienie w sierpniu nadal spadało o 0,8 proc. rok do roku. Nawet jeśli dane za sierpień nie dostarczają wyraźnych dowodów na istotne spowolnienie gospodarki, wciąż uważamy, że II kwartał był lokalnym szczytem wzrostu PKB” – wskazali analitycy Erste.

Eksperci wskazują, że ujemna dynamika zatrudnienia będzie w kolejnych miesiącach stopniowo wygasać. Sierpniowe dane pokazują więc jednocześnie kilka różnych tendencji: rynek pracy nadal słabnie w ujęciu rocznym, realny wzrost wynagrodzeń jest niższy niż wcześniej, ale nie ma jeszcze wyraźnego potwierdzenia gwałtownego hamowania całej gospodarki.

Źródło: Radio ZET/

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET