Koniec z normalnym poniedziałkiem po zmianie czasu? Do Sejmu trafił zaskakujący pomysł

2 min. czytania
20.10.2026 14:14
Obserwuj nas na Google

Przestawienie zegarków może oznaczać nie tylko zmianę pory wschodu i zachodu słońca, ale również trudności z porannym wstawaniem i dostosowaniem się do nowego rytmu dnia. Do Sejmu trafiła propozycja, która ma złagodzić te niedogodności. Autor petycji chce wprowadzenia „Dnia Adaptacji”, podczas którego szkoły, urzędy i zakłady pracy działałyby według zmienionych godzin.

Zbliżenie na tarczę zegara z widocznymi wskazówkami i cyframi od 1 do 12.
fot. Marko Lukunic / PIXSELL / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega pomysł „Dnia Adaptacji”.
  • Jak mogłyby zmienić się godziny pracy i lekcji.
  • Co dalej z petycją złożoną w Sejmie.

Nowy pomysł po zmianie czasu. Poniedziałek miałby wyglądać inaczej. Jest petycja do Sejmu

W petycji zaproponowano, aby poniedziałek następujący bezpośrednio po zmianie czasu był organizowany inaczej niż pozostałe dni robocze. Rozwiązanie miałoby ułatwić pracownikom i uczniom przystosowanie się do przesunięcia zegarków.

Pomysł nie zakłada likwidacji zmiany czasu ani wyboru jednej strefy czasowej obowiązującej przez cały rok. Zamiast tego proponuje jednorazową modyfikację harmonogramów szkół, urzędów i firm.

Według autora takie rozwiązanie mogłoby ograniczyć poranne zmęczenie, ułatwić dostosowanie rytmu snu i zmniejszyć problemy organizacyjne związane z pierwszym dniem po przestawieniu zegarków.

Propozycja przewiduje dwa różne scenariusze, zależne od tego, czy Polska przechodzi na czas letni, czy zimowy. Wiosną, gdy zegarki przesuwane są o godzinę do przodu, placówki i zakłady pracy miałyby rozpoczynać działalność godzinę później. Przykładowo zamiast o 8:00 pracownicy przychodziliby na 9:00, a uczniowie później rozpoczynaliby lekcje. Celem byłoby złagodzenie skutków krótszej nocy.

Jesienią zasada miałaby działać odwrotnie. Po cofnięciu wskazówek zegara rozpoczęcie pracy i zajęć mogłoby zostać przesunięte o godzinę wcześniej. W zamyśle pomysłodawcy miałoby to pomóc w dostosowaniu codziennego rytmu do nowego czasu.

Szczegółowe zasady wprowadzenia takiego rozwiązania wymagałyby jednak odpowiednich decyzji i przepisów. Petycja sama w sobie nie zobowiązuje szkół, urzędów ani pracodawców do zmiany godzin funkcjonowania.

Powiadomienia SMS dla obywateli. Autor chce uniknąć zamieszania

W dokumencie znalazł się również pomysł dotyczący informowania o nowych godzinach pracy i nauki. Autor proponuje, aby obywatele otrzymywali wiadomości SMS przypominające o zasadach obowiązujących w poniedziałek po zmianie czasu. Powiadomienia miałyby być wysyłane w sobotę i ponownie w niedzielę poprzedzającą zmianę. Dzięki temu pracownicy, rodzice i uczniowie mogliby wcześniej przygotować się do ewentualnych zmian w harmonogramach.

Pomysłodawca argumentuje, że takie rozwiązanie ograniczyłoby chaos informacyjny i ułatwiło organizację codziennych obowiązków. W petycji wskazuje również na kwestie bezpieczeństwa oraz potencjalne konsekwencje zdrowotne związane z zaburzeniem rytmu dobowego. Nie oznacza to jednak, że system powiadomień SMS zostanie uruchomiony. To kolejny postulat, który wymagałby rozpatrzenia i ewentualnego wdrożenia.

Redakcja poleca

Petycja czeka na rozpatrzenie. Co dalej?

Dokument otrzymał numer BKSP-153-X-1116/26 i został skierowany do sejmowej Komisji do Spraw Petycji 29 lipca 2026 roku. 18 września termin rozpatrzenia został przedłużony. To oznacza, że propozycja pozostaje na etapie procedowania. Nie została przyjęta jako obowiązujące prawo, a jej dalszy los zależy od kolejnych decyzji.

Najbliższa jesienna zmiana czasu odbędzie się w nocy z 24 na 25 października 2026 roku. O godzinie 3:00 zegarki zostaną cofnięte na 2:00. Pierwszy poniedziałek po tej zmianie przypadnie 26 października.

Na ten moment nie ma podstaw, by zakładać, że tego dnia szkoły, urzędy i firmy będą działały według nowych zasad. Osoby planujące pracę, naukę czy inne obowiązki powinny sprawdzać standardowe harmonogramy.

Źródło: Radio ZET/PulsHR

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET