Koniec z opłatami za wszystko na cmentarzu? Stwierdzono nieważność części przepisów
Wjazd samochodem na cmentarz, korzystanie z kaplicy czy chłodni, a nawet ponowne opłaty za miejsce w kolumbarium - część tych należności zakwestionował wojewoda zachodniopomorski. Uznał, że władze Koszalina wykroczyły poza swoje kompetencje, ustalając opłaty, których nie można dowolnie nakładać na mieszkańców.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Za jakie opłaty na cmentarzu komunalnym w Koszalinie zakwestionowano przepisy.
- Dlaczego samorząd nie może pobierać dowolnych należności od osób odwiedzających cmentarz.
- Co rozstrzygnięcie wojewody oznacza dla zasad pobierania opłat cmentarnych.
Nie za każdą usługę na cmentarzu można naliczyć opłatę
Cmentarz komunalny wiąże się z różnymi wydatkami, ale nie oznacza to, że samorząd może ustalić dowolny cennik za każdą czynność wykonywaną na jego terenie. W Koszalinie granice tych uprawnień stały się przedmiotem interwencji wojewody zachodniopomorskiego.
5 maja 2026 r. wojewoda stwierdził nieważność części przepisów zarządzenia prezydenta Koszalina dotyczącego opłat za korzystanie z cmentarza komunalnego. Chodzi o dokument, który wprowadzał należności między innymi za wjazd samochodem na teren nekropolii, korzystanie z jej infrastruktury oraz niektóre czynności administracyjne.
W ocenie organu nadzoru samorząd nie ma nieograniczonej swobody w ustalaniu takich opłat. Może określać należności związane z pochówkiem, ale nie powinien rozszerzać ich na dowolne usługi i czynności związane z funkcjonowaniem cmentarza.
Wjazd autem, kaplica i chłodnia pod lupą
Zakwestionowane przepisy obejmowały kilka kategorii opłat. Wśród nich znalazły się należności, które mogły dotyczyć zarówno rodzin organizujących pochówek, jak i osób oraz firm korzystających z cmentarnej infrastruktury. Wojewoda zakwestionował między innymi:
- opłaty za wjazd samochodem na teren cmentarza, w tym dotyczące osób po 75. roku życia, osób z niepełnosprawnościami oraz zakładów kamieniarskich i pogrzebowych;
- należności za udostępnienie kaplicy na czas ceremonii, chłodni, sali pożegnań i sali sekcyjnej;
- opłaty za rejestrowanie danych w księgach cmentarnych i dokonywanie kolejnych wpisów;
- ponowne opłaty za niszę w kolumbarium po upływie 20 lat;
- opłaty za dochowanie urny do istniejącego grobu.
Lista pokazuje, że spór nie dotyczył wyłącznie wysokości konkretnych stawek. Chodziło przede wszystkim o to, czy prezydent miasta miał prawo wprowadzić takie należności w zarządzeniu.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia przywołano orzecznictwo sądów administracyjnych, zgodnie z którym opłaty za korzystanie z cmentarza komunalnego muszą mieć związek z pochowaniem zwłok. Nie wystarczy, że dana czynność jest elementem codziennego funkcjonowania nekropolii.
Co z opłatami za miejsce w kolumbarium i dochowanie urny?
Szczególnie istotna część rozstrzygnięcia dotyczy ponownych opłat za nisze w kolumbarium po 20 latach oraz należności za dochowanie urny do istniejącego grobu. W tym przypadku znaczenie ma rozróżnienie między opłatą związaną z prawem do miejsca pochówku a dodatkową należnością za kolejne pochowanie w już opłaconym grobie.
Wyrok WSA w Olsztynie wskazuje, że samorząd nie może pobierać opłat za każde dochowanie do grobu, jeśli miejsce zostało już opłacone na określony okres. Nie oznacza to jednak, że wszystkie opłaty cmentarne zostały zakwestionowane. Rozstrzygnięcie wojewody dotyczy konkretnych przepisów zarządzenia prezydenta Koszalina.
Źródło: Radio ZET/Portal Samorządowy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET