Kredyt 2 procent wywindował ceny? Morawiecki: nie wiem, o jakim wzroście cen pan mówi dokładnie
- Czy jest pan dumny, panie premierze, ze wzrostu cen mieszkań, który wywołał pana program kredyt 2 procent? – takie pytanie słuchacza przekazał byłemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu Bogdan Rymanowski w programie „Gość Radia ZET”. – Nie wiem, o jakim wzroście cen pan mówi dokładnie – odpowiedział polityk PiS. Prowadzący „GRZ” wytłumaczył więc, że nieruchomości w ciągu roku podrożały o 10-15 procent.
Kredyt 2 procent przeszedł do historii z powodu wyczerpania przewidzianych na niego funduszy. Zgodnie z założeniami, w 2023 roku miało z niego skorzystać 10 000 osób, na 2024 rok przewidziano 40 000 dotacji. Tymczasem wniosków wpłynęło do banków ponad 100 000, a kredytów z dofinansowaniem udzielono już ponad 50 000. W niektórych miastach tylko w czwartym kwartale, ostatnim czasie funkcjonowania programu „Pierwsze mieszkanie”, ceny mieszkań wzrosły o 10 procent. Jak na zarzut odpowiedział Mateusz Morawiecki w „Gościu Radia ZET”?
Wzrost cen mieszkań. Morawiecki: zawsze można się spierać
- Właśnie dlatego dopytałem, ponieważ taki był poziom inflacji w zeszłym roku, więc wzrost cen mieszkań mniej więcej odpowiadał wzrostowi inflacji w ostatnim półtora roku – odpowiedział były premier po usłyszeniu, że nieruchomości podrożały w 2023 roku „między 10 a 15 procent”. Z projekcji NBP opublikowanej w listopadzie 2023 wynika, że w inflacja w minionym roku się z 50-procentowym prawdopodobieństwem znajdzie się w przedziale 11,3 – 11,5 procent. Dokładne wyliczenia poda GUS 15 stycznia.
- Zawsze można się spierać, czy program, który pomaga ludziom nabywać mieszkania, jednocześnie też zwiększając popyt na te mieszkania podnosi ceny. Być może o 1 punkt procentowy, być może nawet o 2 punkty procentowe, nie wiem tego, nie widziałem takich analiz, podbił ten program te ceny. Ale uważam, że programy które pomagają ludziom w zakupie mieszkań są również bardzo ważne – zaznaczył Morawiecki.
Z analizy BIG DATA BIG DATA RynekPierwotny.pl od lipca, czyli od momentu pojawienia się w ofercie banków „Bezpiecznego Kredytu 2 procent”, niemal we wszystkich metropoliach nastąpiło wyraźne przyspieszenie cenowe. Najbardziej, bo aż o 27 procent wzrosła ona w 2023 r. w Trójmieście. W Krakowie podwyżka wyniosła 24 procent, a w Warszawie średnia cena metra kwadratowego mieszkań w ofercie deweloperów wzrosła o 23 procent.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii przedstawiło w ubiegły czwartek założenia nowego rządowego programu, który ma wspomóc Polaków w nabyciu mieszkania. „Mieszkanie na start” zakłada m.in., że osoby i rodziny, których miesięczne dochody mieszczą się w określonych przez resort limitach, mogą otrzymać kredyt z preferencyjnym oprocentowaniem. W przypadku gospodarstwa jedno- i dwuosobowego oprocentowanie ma wynieść 1,5 proc., w przypadku trzyosobowego - 1 proc., czteroosobowego - 0,5 proc., a pięcioosobowego - 0 proc.
Projekt przewiduje też dopłaty do spłat kredytów, których wysokość uzależniona ma być od liczby osób w gospodarstwie domowym (od 200 tys. zł dla singli, do 600 tys. zł dla gospodarstwa pięcioosobowego). Program dopłat ma być rozłożony na 10 lat. Na jego realizację - jak wskazał minister rozwoju i technologii Krzysztof Hetman - przewidziano w budżecie na 2024 roku 500 mln zł. „Mieszkanie na start” ma ruszyć od połowy 2024 r.
Źródło: Radio ZET
- Buda niezadowolony z banków. Będzie interwencja w KNF ws. Bezpiecznego kredytu 2 proc.
- Obawy potwierdziły się. „Przez rządowy program ceny rosły już od grudnia”
- Wykluczeni z taniego kredytu. Rząd tłumaczy się z wprowadzenia ograniczeń
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET