Kryzys wokół TK może odbić się na polskiej gospodarce. Ekspert wskazuje na zagrożenia
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego zaostrza się, a kolejne działania polityków pogłębiają niepewność wokół jednej z najważniejszych instytucji państwa. Choć na razie rynki finansowe reagują na te wydarzenia dość spokojnie, przedłużający się kryzys może mieć dla gospodarki znaczące konsekwencje. Michał Stajniak, szef działu analiz XTB wyjaśnia, jakie zagrożenia mogą się wiązać z tą trudną sytuacją.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego się nasila.
- Jakie stanowisko zajmuje Komisja Europejska w tej sprawie.
- Jak kryzys wokół TK wpływa na polską gospodarkę.
- Które instytucje mogą być zagrożone w wyniku sporu.
Spór o Trybunał Konstytucyjny przybiera na sile
W ostatnich dniach konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego ponownie się zaostrzył. W piątek wieczorem sędzia Anna Korwin-Piotrowska zarządziła przerwę w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Przed siedzibą Trybunału pojawili się policjanci i protestujący, a prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i przyjechał do budynku TK.
Do sporu włączyli się również premier Donald Tusk i Komisja Europejska. Szef rządu wykluczył kompromis w obecnej sytuacji, natomiast unijny komisarz ds. praworządności Michael McGrath przypomniał, że powoływanie sędziów Trybunału należy do kompetencji Sejmu. W poniedziałek Komisja Europejska podkreśliła, że TK musi działać zgodnie z polską Konstytucją i orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE.
To kolejna odsłona trwającego od lat sporu o obsadę i funkcjonowanie Trybunału. Konsekwencje mogą wykraczać jednak poza wymiar polityczny i prawny. Przedłużający się konflikt wokół jednej z najważniejszych instytucji państwa może pr4zełożyć się na postrzeganie Polski jako kraju atrakcyjnego dla zagranicznych inwestorów. Czy rzeczywiście powinniśmy obawiać się gospodarczych skutków kryzysu wokół TK? O tym mówi ekspert działu analiz XTB, Michał Stajniak.
Na szczęście na razie – mówi – reakcja rynku nie była znacząca. – Reakcja rynkowa była raczej ograniczona i wpływ na polskie aktywa ma zdecydowanie sytuacja globalna. Niemniej złoty osłabił się w stosunku do euro do najsłabszego poziomu od trzech lat i mamy euro w okolicach 4,42 – wskazuje analityk.
Jak konflikt wokół TK może wpłynąć na gospodarkę?
Rentowność polskich obligacji dziesięcioletnich początkowo wzrosła, ale później zaczęła spadać. Niewielkie zmiany odnotowano również na warszawskiej giełdzie. Ekspert podkreśla jednak, że trudno przypisać te ruchy wyłącznie kryzysowi wokół TK. Na notowania polskich aktywów wpływają obecnie przede wszystkim czynniki globalne, m.in. sytuacja na Bliskim Wschodzie i oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. Sam konflikt polityczny inwestorzy traktują na razie jako element trwającego od lat sporu.
Nie można jednak powiedzieć, że sytuacja nie odbija się na gospodarce. Stajniak zwraca uwagę na problem znacznie szerszy niż bieżące notowania złotego. – Inwestorzy, którzy planują wieloletnie inwestycje w Polsce, potrzebują pewności, że prawo będzie egzekwowane tak samo niezależnie od tego, kto rządzi. Historia pokazuje, że spory o praworządność już raz drogo kosztowały Polskę. Kary unijne za niewykonywanie wyroków sądowych przekroczyły 2 miliardy złotych do 2025 roku, a zablokowany w szczycie inflacji dostęp do tanich środków z KPO zmusił Polskę do droższego finansowania – wskazuje Stajniak.
Ważne są także relacje z Komisją Europejską. To właśnie ich poprawa pozwoliła po 2023 roku odblokować fundusze unijne. Przedłużający się konflikt instytucjonalny może więc utrudniać budowanie zaufania do Polski jako stabilnego partnera gospodarczego. Nie musi to od razu wiązać się z odpływem kapitału czy gwałtownym osłabieniem złotego, ale może wpływać na decyzje inwestorów podejmowane w dłuższej perspektywie.
Jest jeszcze jeden obszar, który z punktu widzenia rynków finansowych ma szczególne znaczenie. Jest nim niezależność Narodowego Banku Polskiego. Równolegle do sporu o TK trwa bowiem konflikt dotyczący prezesa Adama Glapińskiego i obsady zarządu banku centralnego. Minister finansów Andrzej Domański zapewnił, że rząd nie planuje obecnie wprowadzenia nadzwyczajnego zarządu nad NBP.
– Dopóki spór dotyczy wyłącznie Trybunału, rynek traktuje go jako element dobrze znanej, trwającej od lat gry politycznej. Gdyby jednak doszło do realnego zagrożenia niezależności NBP, byłaby to zupełnie inna skala ryzyka dla złotego i dla sposobu, w jaki inwestorzy zagraniczni patrzą na Polskę – podkreśla ekspert.
Z perspektywy gospodarki kluczowe pozostaje zarówno to, jak zakończy się obecny spór o kierownictwo Trybunału, ale również to, czy konflikt nie obejmie kolejnych instytucji państwa. Dla inwestorów liczy się bowiem pewność, że reguły funkcjonowania państwa nie zmieniają się wraz z politycznymi napięciami.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET