`

Kulisy ustawy wiatrakowej. Były minister grzmi: "Spłaca lobbystom poparcie"

3 min. czytania
01.12.2023 18:21
Obserwuj nas na Google

Były minister rolnictwa Robert Telus skomentował kulisy powstawania tzw. ustawy wiatrakowej. Według polityka PiS Platforma Obywatelska chce spłacić poparcie niemieckich lobbystów w wyborach parlamentarnych.

Donald Tusk
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Afera wiatrakowa jest już odmieniana przez polityków PiS i Suwerennej Polski przez wszystkie przypadki. W piątek głos w sprawie zabrał były minister rolnictwa Robert Telus, który twierdzi, że Koalicja Obywatelska, forsując ten projekt ustawy, chce spłacić dług niemieckim lobbystom.

Ustawa wiatrakowa i wywłaszczenia - o co chodzi?

Posłowie Koalicji Obywatelskiej i Polski 2050 złożyli w Sejmie projekt ustawy, w którym oprócz zapisów dotyczących cen energii znalazła się m.in. propozycja liberalizacji przepisów dotyczących budowy lądowych elektrowni wiatrowych. Autorzy projektu chcą zwiększania udziału źródeł odnawialnych w krajowym miksie energetycznym, co ma być niezbędne m.in. dla obniżania kosztów energii dla odbiorców.

Redakcja poleca

Według założeń projektu dopuszczalna odległość wiatraków od zabudowy wielorodzinnej to 300 metrów, a od domów jednorodzinnych - 400 metrów. Nowelizacja przewiduje też możliwość lokalizacji elektrowni wiatrowych w odległości 300 metrów od rezerwatów przyrody i parków narodowych. Fundacja Basta odnotowała, że projekt zakłada ponadto zmiany w ustawie o gospodarce nieruchomościami "umożliwiające wywłaszczanie osób prywatnych w celu budowy elektrowni wiatrowych i innych inwestycji OZE, ponieważ po wejściu w życie projektu budowa inwestycji OZE będzie celem publicznym".

PiS grzmi ws. "afery wiatrakowej". Telus: PO spłaca niemieckich lobbystów

Oponenci większości sejmowej już ochrzcili plany większości sejmowej mianem afery wiatrakowej. "Jeszcze kilka takich akcji i Polacy sobie przypomną, dlaczego w 2015 roku tak bardzo mieli dosyć Platformy" - napisał na Twitterze/X Sławomir Mentzen, z kolei Janusz Kowalski ocenił na tym samym portalu, że "lobbystyczna wrzutka wiatrakowa posłów PO-Polska 2050 powinna być natychmiast wycofana z Sejmu". - Składamy wniosek do prokuratury regionalnej i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, żeby te służby sprawdziły, kto stoi za projektem ustawy ws. cen energii - powiedział w piątek minister edukacji Krzysztof Szczucki. W jego ocenie "widać, że nie napisali jej posłowie; pytanie, jaka firma ma na tym zarobić".

"Śledztwo" w sprawie kulis powstawania ustawy wiatrakowej prowadzi też była premierka Beata Szydło, której uwagę zwróciło nazwisko osoby figurującej jako autor projektu. Okazało się jednak, że... to pracownik Sejmu. Kompromitację wytknął europosłance PiS m.in. rzecznik PSL Miłosz Motyka.

Z kolei podczas konferencji prasowej w Łodzi projekt skrytykował były minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus. - Przepisy tzw. ustawy wiatrakowej, forsowanej m.in. przez  PO, są groźne nie tylko dla mieszkańców wsi ze względu na zapisy o możliwości wykupu ziemi. Tak PO spłaca lobbystom niemieckim ich poparcie dla tej partii w wyborach - orzekł polityk. Telus dodał, że "w dobie wojny na Ukrainie i kryzysu ogólnoświatowego PO, pozwalając na budowę siłowni wiatrowych na gruntach wysokiej klasy rolnej, działa na niekorzyść polskiego bezpieczeństwa żywnościowego".

Były minister nawiązał też do pieniędzy z KPO, które mają trafić do Polski. Jego zdaniem unijne środki w postaci 5 miliardów euro na siłownie wiatrowe wpisują się w straty w wysokości 4,5 miliardów euro, które notuje ostatnio niemiecka firma Siemens produkująca m.in. kluczowe części do takich urządzeń. - Dostaliśmy to dofinansowanie po to, aby pokryć straty Siemensa i to widać to gołym okiem. Ubolewamy nad tym faktem, ale to pokazuje, że w UE jest prowadzona bardzo mocna polityka niemiecka - przekazał. 

Obecny na konferencji były minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau ocenił zaś, że wszyscy mieszkańcy polskiej wsi mogą czuć się narażeni na negatywne skutki ustawy wiatrakowej. - Nie ma w Polsce rolnika, który mógłby czuć się bezpiecznie po wejściu w życie tych przepisów, bo bardzo negatywne dla polskiej wsi są następstwa tej ustawy - grzmiał, dodając, że "nie będzie poczucia bezpieczeństwa, czyli ochrony przed przymusowym wykupem, ale jest też druga sprawa: gwałtowny spadek wartości ziemi wokół tych wiatraków".

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET