Legendarny producent czekolady bankrutuje. Słynne czekoladki znikną ze sklepów
Salzburg Schokolade, słynny producent Mozartkugeln, ogłosił bankructwo po latach trudności finansowych. Firma, wcześniej ratująca się restrukturyzacją, nie zdołała wyjść z kryzysu, zostawiając wierzycieli z długiem 7,7 mln euro i niepewną przyszłością kultowych słodyczy.
- Salzburg Schokolade ogłosił bankructwo z długiem rzędu 7,7 mln euro.
- Zadłużenie i spadek wartości majątku firmy doprowadziły do upadku.
- Mozartkugeln mogą zniknąć z półek, kończąc pewną epokę.
Koniec pewnej epoki słynnych czekoladek?
Kultowy producent Mozartkugeln i innych słodyczy, Salzburg Schokolade, stanął na krawędzi bankructwa. To nie pierwszy raz, kiedy ta firma borykała się z poważnymi problemami finansowymi – już cztery lata temu udało się jej uniknąć likwidacji dzięki planom restrukturyzacyjnym, lecz tym razem sytuacja okazała się nie do odratowania.
Co doprowadziło do upadku?
Na koniec 2024 roku firma zatrudniała jeszcze około 60 pracowników. Pomimo prób przeniesienia produkcji za granicę oraz wcześniejszych działań ratunkowych, narastające zadłużenie i spadek wartości majątku, w tym zakładu w Grödig, uniemożliwiły wyjście z kryzysu. Wartość majątku okazała się niższa od oczekiwanej, co przesądziło o upadłości.
Ile kosztował dług?
Według szacunków dług firmy sięga aż 7,7 miliona euro, a lista wierzycieli liczy ponad 300 podmiotów. To dramatyczny koniec dawnego giganta, który nie zdołał znaleźć rozwiązania dla swojej sytuacji finansowej, zostawiając wiernych fanów słynnych słodyczy bez pewnej przyszłości.
Co dalej z terenami po fabryce?
Teren po byłej fabryce w Grödig ma zostać przekształcony w nowoczesny kompleks biurowy, który ma zatrudnić od 300 do 400 nowych pracowników. To ma być nowy rozdział dla regionu i szansa na odzyskanie utraconej dawnej świetności, choć kultowe czekoladki – jak Mozartkugeln – mogą już nie powrócić do produkcji pod znaną marką.
Quiz: Co wiesz o czekoladzie? Tylko dla łasuchów
Źródło: Radio ZET/rmf.fm
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET