Masz dość walki z fiskusem? Rząd w końcu przyjął zmiany, które mogą cię uratować
Kara najpierw, pytania później – tak przez lata wyglądała praktyka polskich urzędów skarbowych. Teraz ma się to zmienić. Rząd zapowiada rewolucję: to nie podatnik, ale fiskus będzie musiał udowodnić winę. Po raz pierwszy wprost do przepisów trafi zasada domniemania niewinności. Czy to oznacza koniec strachu przed skarbówką?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co konkretnie zmienia nowelizacja ordynacji podatkowej dla zwykłego podatnika?
- Czy urzędnicy rzeczywiście przestaną karać „na wszelki wypadek”?
- Jakie są szanse, że fiskus faktycznie zmieni swoje podejście po wejściu przepisów w życie?
Fiskus na nowym kursie. Rząd zmienia zasady gry z urzędami skarbowymi
Do tej pory to obywatel – często bez wsparcia prawnika i z ograniczonym dostępem do dokumentacji – musiał udowodnić, że nie popełnił błędu w rozliczeniach. Jeśli fiskus miał wątpliwości, zwykle wystarczały one do nałożenia kary. Ten stan rzeczy ma się jednak zmienić. Zgodnie z projektem nowelizacji ordynacji podatkowej, który przyjęła Rada Ministrów, to urząd skarbowy będzie miał obowiązek udowodnienia winy podatnika, a nie odwrotnie. – Jeśli pojawią się różnice zdań co do faktów, to urzędnik, a nie obywatel, będzie musiał przedstawić dowody winy – zapowiedział premier Donald Tusk.
Koniec z domyślną winą podatnika. Domniemanie niewinności zapisane wprost
Choć sądy i eksperci podatkowi już wcześniej powoływali się na zasadę „in dubio pro tributario” (wątpliwości rozstrzyga się na korzyść podatnika), to po raz pierwszy zostanie ona wprost wpisana do ustawy. Nowe regulacje obejmą:
- postępowania podatkowe,
- czynności sprawdzające,
- kontrole podatkowe,
- oraz kontrole celno-skarbowe.
Jeśli stan faktyczny będzie niejasny lub dowody niejednoznaczne – sprawa ma zostać rozstrzygnięta na korzyść obywatela. Eksperci zwracają uwagę, że nawet najlepsze prawo może pozostać martwe, jeśli nie pójdzie za nim zmiana w kulturze pracy urzędów. Ministerstwo Finansów zapowiada więc szkolenia dla pracowników skarbówki i monitoring stosowania przepisów w praktyce. Celem – jak deklaruje rząd – jest stworzenie systemu bardziej przyjaznego obywatelowi i ograniczenie sytuacji, w których nadgorliwość urzędników prowadziła do dramatów ludzi i upadku firm.
Czy to bat na fiskusa?
Nowelizacja ma szansę zrównoważyć relacje między podatnikiem a urzędem. Dotąd wielu przedsiębiorców i zwykłych obywateli czuło się bezsilnych wobec machiny fiskalnej. Teraz urzędy stracą możliwość działania w oparciu o domniemania i nieprecyzyjne zarzuty. Czy to realna zmiana, czy tylko polityczna deklaracja? Czas pokaże, ale kierunek – zdaniem wielu – jest właściwy.
Źródło: Radio ZET/DGP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET