`

NBP ogłosił cud inflacyjny. Glapiński: pewna doza szczęścia

3 min. czytania
08.03.2024 10:38
Obserwuj nas na Google

Inflacja cały czas jest w trendzie spadkowym, a jednocześnie wzrost gospodarczy zaczyna przyspieszać - oświadczył w czwartek na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. Jak dodał, niepewność jest czynnikiem utrzymywania poziomu stóp procentowych – nie wiadomo jeszcze, kiedy i w jaki sposób zostanie wygaszone zamrożenie cen energii oraz powrócą wyższe stawki VAT na żywność. Zakończenie tarczy antyinflacyjnej, obniżającej ceny w sklepach, podwyższyłoby inflację o 0,9 punktu procentowego – podał szef banku centralnego.

Adam Glapiński
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Inflacja w 2024 roku z 50-procentowym prawdopodobieństwem wyniesie 2,8-4,3 procent – wynika z nowej projekcji NBP, która w pełni zostanie zaprezentowana w poniedziałek 11 marca. - W scenariuszu utrzymania działań osłonowych bez zmian, czyli zerowy VAT i tarcze na elektryczność, gaz i ciepło w 2024 roku - inflacja średnio wyniesie 3 procent. W 2024 roku, w ostatnim kwartale - 3,4 procent - nadal w paśmie celu inflacyjnego. W 2025 roku - 3,4 procent - nadal w paśmie celu inflacyjnego, mówimy o ostatnim kwartale, i w 2026 roku - 2,9 procent, czyli bardzo blisko tego środka celu - 2,5 procent , a w ostaniem kwartale 2026 roku- 2,7 procent - poinformował Adam Glapiński. Jeszcze na początku 2023 roku inflacja liczona rok do roku przekraczała 18 procent.

Inflacja spadła do celu. Nowa projekcja NBP

- Inflacja cały czas jest w trendzie spadkowym, a jednocześnie wzrost gospodarczy zaczyna przyspieszać - oświadczył w czwartek na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. Jak dodał, niepewność jest czynnikiem utrzymywania poziomu stóp procentowych. Dodał, że przy scenariuszu braku działań osłonowych w 2024 roku średnia inflacja wyniesie 5,7 procent - powyżej celu inflacyjnego, powyżej pasma odchyleń. - A w przyszłym roku w IV kwartale to ma być 8,4 procent, czyli już taka inflacja odczuwalna (...) taka, z którą musimy bardzo mocno walczyć, dlatego utrzymujemy te stopy - wyjaśnił Glapiński.

Oglądaj

Polska wraca na ścieżkę „przyzwoitego” wzrostu gospodarczego, „kilkukrotnie wyższego niż w sąsiednich Niemczech” - stwierdził Glapiński. Jak dodał, „polityka pieniężna NBP przy pewnej dozie szczęścia okazała się bardzo trafna”.

Prezes NBP zaznaczył, że bank centralny ma dążyć do trwałego ustabilizowania inflacji w przedziale celu inflacyjnego w średnim okresie, czyli okresie rzędu dwóch lat. Jak wyjaśnił, powodem utrzymywania stóp procentowych na podwyższonym poziomie jest niepewność, która - jak to określił - jest obecnie dominującym czynnikiem. - Musimy brać pod uwagę wszystkie czynniki, które pchają inflację w górę - dodał.

Redakcja poleca

Glapiński dodał, że Polska szybko zbliża się do krajów najzamożniejszych, jeśli chodzi o bogactwo na mieszkańca. - Za 8-10 lat będziemy na dzisiejszym poziomie bogactwa na głowę Wlk. Brytanii i Francji, będziemy wtedy państwem bardzo bogatym - oświadczył.

„Ze względu na przyjęte założenie o utrzymaniu tych działań w obecnie obowiązującej formie do końca horyzontu projekcji, rozkład niepewności dla inflacji jest wyraźnie asymetryczny. W przypadku 2024 r. prawdopodobieństwo ukształtowania się rocznej dynamiki cen powyżej 50-procentowego przedziału wynosi 43 procent, a poniżej 7 procent” – poinformował NBP w komunikacie.

Źródło: Radio ZET/NBP/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET