Też robisz tak w pracy? Za nieostrożność grozi zwolnienie dyscyplinarne

2 min. czytania
24.11.2025 14:19
Obserwuj nas na Google

Choć korzystanie ze sztucznej inteligencji może ułatwić pracę, trzeba na nią uważać. Pracownicy nie zdają sobie sprawy, że wystarczy drobny, nieświadomy błąd, by pracodawca miał powód do zwolnienia dyscyplinarnego. Kiedy nie wolno korzystać z AI?

Pracownicy korzystający z AI bez zgody pracodawcy narażają się na dyscyplinarkę
fot. EastNews

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie konsekwencje mogą spotkać pracownika za użycie AI bez zgody pracodawcy.
  • Dlaczego nieuregulowane korzystanie z AI może stanowić ryzyko dla firmy.
  • Co może zrobić pracodawca, aby zabezpieczyć firmę przed problemami związanymi z AI.

W takim przypadku korzystanie z AI w pracy jest nielegalne

Pracownik, który korzysta z pomocy sztucznej inteligenci (AI) na firmowym sprzęcie, nawet jeśli pracodawca nie uregulował zasad jej używania, naraża się na nieprzyjemne konsekwencje. Zwłaszcza, jeśli omyłkowo ujawni tajemnicę służbową lub narazi swoją organizację na straty: wówczas istnieje ryzyko nawet tzw. dyscyplinarki – informuje portal Prawo.pl.

Sztuczna inteligencja jest dziś przez wiele firm traktowana jako narzędzie optymalizacyjne: w HR czy procesach rekrutacyjnych. Problem pojawia się jednak wówczas, gdy pracownicy zaczynają korzystać z AI (np. ogólnodostępnego w internecie ChataGPT) przy wykonywaniu swoich obowiązków, nie informując o tym pracodawcy albo wręcz wbrew jego zakazowi.

„Tymczasem nieprzestrzeganie zasad wewnętrznych i korzystanie z AI przy realizacji zadań przez pracowników wiąże się z ryzykiem dla pracodawcy ujawnienia tajemnicy przedsiębiorstwa, gdy omyłkowo dane firmy trafią do internetu” –mówi Katarzyna Kamecka, ekspert ds. prawa pracy Polskiego Towarzystwa Gospodarczego cytowana przez Prawol.pl.

Katarzyna Kamecka zaznacza, że jeżeli w firmie nie było regulacji dotyczącej korzystania ze sztucznej inteligencji, a pracownik korzystając z pomocy AI stworzył jakieś wewnętrzne sprawozdanie czy raport, co doprowadziło do wycieku danych przedsiębiorstwa do internetu, to w grę wchodzić może naruszenie obowiązków pracowniczych.

Natomiast jeśli funkcjonował regulamin albo był wręcz wyraźny zakaz wykorzystywania jej w pracy, to w wypadku takiego pracownika będzie można mówić o rażącym naruszeniu obowiązków pracowniczych i w konsekwencji zwolnieniu dyscyplinarnym na podstawie art. 52 kodeksu pracy - informuje Prawo.pl.

Co do zasady, to pracodawca powinien zatroszczyć się o kwestie bezpieczeństwa związane z AI.

Redakcja poleca

Prawniczka przypomina: pracodawca ponosi odpowiedzialność za skutki działań pracownika

Zdaniem ekspertki, pewnym rozwiązaniem może okazać się wykupienie przez pracodawcę dostępu do bezpieczniejszej wersji AI i zapewnienie dostępu do niej pracownikom na komputerach służbowych.

“Warto pamiętać, że generalną zasadą wynikającą ze stosunku pracy jest, że to pracodawca ponosi odpowiedzialność za skutki działań pracownika podejmowanych w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych. Dlatego też wszelkie produkty czy usługi stworzone przez pracownika przy pomocy sztucznej inteligencji powinny być weryfikowane pod kątem zgodności z przepisami prawa autorskiego, a także warunkami kontraktów wiążących pracodawcę z klientami. Nawet gdy pracodawca nie był świadomy wykorzystania przez pracownika AI, nie zwalnia go to z odpowiedzialności za ewentualną szkodę wobec osób trzecich” – mówi Katarzyna Kamecka dla Prawo.pl.

Źródło: Radio ZET/prawo.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET