Niska dzietność? Oto nieoczywisty powód rezygnacji z rodzicielstwa
Kryzys demograficzny stawia przed światem wyzwania związane z rynkiem pracy czy też z systemem emerytalnym. Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego postanowili sprawdzić, co leży u źródła decyzji o nieposiadaniu kolejnego dziecka lub potomstwa w ogóle.
- 800 plus obaliło mit, iż to finanse są głównym hamulcowym w przypadku podejmowania decyzji o rodzicielstwie
- Z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Podział obowiązków domowych i jego konsekwencje dla dzietności” wynika, że to właśnie jak sugeruje sam tytuł, relacje między partnerami wpływają na decyzje o powiększeniu rodziny
Podział obowiązków w domu a dzietność
Nie jest zaskoczeniem, iż w większości przypadków to matki biorą na siebie obowiązki domowe (63 proc. badanych). Choć np. udział urlopów ojcowskich rośnie, to wciąż daleko nam do równości małżeńskiej w przypadku podziału obowiązków. Matki, które zajmują się domem z niewspółmiernie mniejszym wsparciem partnerów, często poświęcają swoją karierę zawodową. W konsekwencji zarabiają mniej, co odbija się na niskich emeryturach.
Gdyby podział obowiązków choćby zmierzał do poziomu zrównoważonego, odbiłoby się to nie tylko na sytuacji kobiet na rynku pracy, lecz także – z dużym prawdopodobieństwem – na poziomie dzietności.
- W większości rodzin z małymi dziećmi (63 proc.) matki wykonują więcej obowiązków domowych niż ojcowie.
- Tylko 27 proc. kobiet przyznaje, że obowiązki są w ich domu dzielone po równo.
- Niezadowolonych z obecnego podziału kobiet jest ponad trzykrotnie więcej niż mężczyzn (36 proc. kobiet vs 11 proc. mężczyzn).
- Ojcowie częściej niż matki deklarują, że nierówny podział na ich korzyść jest właściwy.
Z badania PIE wynika, że rodzice, którzy są zadowoleni z podziału obowiązków, są o 16 pkt. proc. bardziej skłonni do podjęcia decyzji o kolejnym dziecku.
Negatywne doświadczenia kobiet zbytniego obciążenia pracami domowymi i opiekuńczymi oraz niewystarczającej pomocy ich partnerów (lub osób trzecich) mają istotne znaczenie dla decyzji o kolejnym dziecku. Co istotne, Polska – na tle innych krajów – wyróżnia się zarówno jedną z największych różnic między płciami w podziale pracy domowej i opiekuńczej, jak i jednym z najniższych wskaźników dzietności
- Warto zauważyć, że chęć posiadania kolejnego dziecka silnie zależy od satysfakcji z podziału obowiązków, a nie od ich rzeczywistego rozkładu. Nawet przy równym podziale, jeśli respondenci są niezadowoleni, to nie deklarują większej gotowości do posiadania kolejnego dziecka – zauważa dr Agnieszka Wincewicz-Price, kierownik zespołu ekonomii behawioralnej.
Jak czytamy w raporcie, najbardziej skłonni do powiększenia rodziny są rodzice jednego dziecka. Istotny jest również wiek najmłodszego dziecka – im starsze jest najmłodsze dziecko w rodzinie, tym mniejsza jest skłonność do decyzji o kolejnym. Ponadto – jak wskazali autorzy raportu - wspólne mieszkanie z rodzicami lub teściami sprzyja decyzji o kolejnym dziecku.
Źródło: RadioZET.pl/PIE
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET