`

Nowe przepisy podatkowe. Ujawniono stawki kluczowej opłaty

2 min. czytania
08.08.2025 14:45
Obserwuj nas na Google

Nowe przepisy wprowadzające tzw. „podatek od smartfonów” obejmą popularne urządzenia elektroniczne i mają przynieść twórcom setki milionów złotych rocznie. Część branży ostrzega przed możliwymi podwyżkami cen.

Donald Tusk
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego rząd chce zaktualizować przepisy i wprowadzić nowe obciążenia dla producentów elektroniki.
  • Jakie urządzenia obejmą zmiany i ile wyniesie stawka opłat.
  • Ile dodatkowych pieniędzy trafi do twórców dzięki nowym regulacjom.

Nowe przepisy podatkowe. Rząd szykuje rewolucję w opłatach reprograficznych

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego planuje szeroką nowelizację systemu opłat reprograficznych. Zmiany obejmą m.in. smartfony, tablety i telewizory, a ich celem jest zapewnienie twórcom dodatkowych 150–200 mln zł rocznie. Resort zapewnia, że koszt nowych opłat poniosą producenci i importerzy sprzętu, a nie konsumenci.

Opłaty reprograficzne, znane też jako opłaty od czystych nośników, funkcjonują w Polsce od 1994 roku. Stanowią rekompensatę dla twórców za kopiowanie utworów na własny użytek. Obecne przepisy, nieaktualizowane od 2008 roku, obejmują w dużej mierze przestarzałe urządzenia, takie jak kasety VHS czy magnetofony, a pomijają popularne dziś smartfony i tablety.

Ministerstwo argumentuje, że obecny system jest niesprawiedliwy i nieefektywny, przez co twórcy tracą znaczną część należnych im dochodów. Nowelizacja ma dostosować katalog urządzeń do realiów technologicznych i ujednolicić stawki.

Redakcja poleca

Nowy podatek. Kto zapłaci, kto zyska

Projekt zakłada wprowadzenie jednej tabeli opłat, skrócenie listy urządzeń objętych systemem z 65 do 19 pozycji oraz rezygnację z opłat na sprzęt, który wyszedł z użycia. Symboliczna stawka 0,01 proc. zostanie utrzymana jedynie dla magnetofonów i magnetowidów. Najważniejszą zmianą będzie objęcie opłatami smartfonów, tabletów, komputerów, telewizorów i dekoderów z pamięcią lub funkcją nagrywania. Stawka dla nowych urządzeń wyniesie 1 proc. ceny sprzedaży.

Według resortu opłaty pokryją producenci i importerzy, a nie kupujący. Przy średniej cenie smartfona wynoszącej 1800 zł, 1 proc. opłaty to 18 zł – mniej niż miesięczny koszt subskrypcji platformy streamingowej. Zmiany mają zwiększyć roczne wpływy z opłat z obecnych 35,8 mln zł do nawet 200 mln zł, co oznacza istotne wsparcie finansowe dla artystów, pisarzy czy muzyków.

Szykują się wyższe ceny?

Nowelizacja budzi mieszane reakcje. Producenci elektroniki ostrzegają, że nowe obciążenia mogą osłabić konkurencyjność ich produktów i – pośrednio – podnieść ceny dla konsumentów. Część polityków krytykuje projekt, wskazując na ryzyko hamowania innowacyjności.

MKiDN odpowiada, że opłaty reprograficzne to standard w większości rozwiniętych państw i przejaw społecznej odpowiedzialności biznesu. Konsultacje publiczne w tej sprawie już trwają.

Źródło: Radio ZET/SE

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET