Nowi „liderzy drożyzny” w sklepach. Teraz te produkty najbardziej drenują portfele Polaków
Ceny w polskich sklepach nadal rosną – maj był kolejnym miesiącem z podwyżkami. Z najnowszego raportu wynika, że różnice w porównaniu z poprzednimi miesiącami są niewielkie, ale niektóre kategorie produktów zaskoczyły skalą wzrostów. Co podrożało najbardziej? Eksperci komentują, co może wydarzyć się w kolejnych miesiącach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Które kategorie produktów w sklepach zdrożały najbardziej w maju 2025 roku i dlaczego?
- Jakie czynniki wpływają na utrzymującą się presję inflacyjną według ekspertów?
- Czy w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się spadków cen, czy jedynie wolniejszego tempa wzrostu?
Ceny w sklepach znów w górę! Owoce biją rekordy drożyzny
Maj przyniósł kolejną falę wzrostów cen w sklepach. Średni wzrost o 5,7% rdr. objął nie tylko produkty spożywcze, ale również artykuły chemiczne, dla dzieci i zwierząt. Takie dane zawiera przygotowywany co miesiąc od niemal ośmiu lat raport „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych”, opracowywany przez UCE Research i Uniwersytet WSB Merito. Wzrost w kwietniu wyniósł 5,6%, a w marcu 6,7%.
– Różnica między majem i kwietniem była kosmetyczna. Liczę na to, że w kolejnych miesiącach dynamika wzrostu cen będzie się stopniowo obniżała, ale raczej nie ma co liczyć na szerokie przeceny w sklepach. Zakładam, że w czerwcu poziom podwyżek nieco spadnie, a pod koniec roku powinniśmy dotrzeć do 4% rdr. Czynnikiem ryzyka są jednak cła w sytuacji, gdyby doszło do eskalacji konfliktu między USA a Unią Europejską – wskazuje Marcin Luziński z Santander Bank Polska.
Według dr Agnieszki Gawlik z Uniwersytetu WSB Merito wzrost cen jest nadal napędzany przez utrzymujące się wysokie koszty produkcji – m.in. energii, paliwa i opakowań – oraz logistyki i pracy. Mimo to wzrosty nie są już tak gwałtowne, ponieważ efekt tzw. wysokiej bazy powoli wygasa. Dodatkowo, od kwietnia 2024 roku ponownie obowiązuje 5-procentowy VAT na żywność, co wpłynęło na roczny wzrost cen.
– Ponadto w okresie wielkanocnym sieci handlowe prowadziły intensywne działania promocyjne – znacznie silniejsze niż rok wcześniej. To tymczasowo ograniczyło dynamikę wzrostu cen, mimo utrzymującej się presji inflacyjnej. Ceny nie zaczną spadać, ponieważ inflacja kosztowa jest już trwale wpisana w strukturę rynku. Powinniśmy oczekiwać dalszego, stopniowego wyhamowania tempa wzrostu cen, do poziomu około 4-4,5% rdr. – dodaje ekspertka.
Z danych raportu wynika, że w maju najmocniej podrożały owoce – średnio aż o 13,2% rdr. W kwietniu wzrost w tej kategorii wyniósł 12,4%, co dało jej drugie miejsce wśród produktów o największym wzroście cen. Trend wzrostowy nadal się utrzymuje.
– W zeszłym roku niekorzystne warunki pogodowe wpłynęły na spadek podaży owoców, co ma wyraz w wyższych cenach. W tym roku jest niemal podobnie – na początku okresu wegetacyjnego mieliśmy do czynienia z suszą i potem naprzemiennie – z wysokimi temperaturami i przymrozkami. Według danych GUS-u, doszło do wyraźnych strat w sadach brzoskwiniowych, morelowych, wiśniowych i czereśniowych – zauważa Marcin Luziński.
Kawa, herbata i alkohole coraz droższe
Na drugiej pozycji uplasowały się używki – kawa, herbata i alkohole – których ceny wzrosły o 12,8% rdr. W kwietniu ich wzrost wynosił 9,8%, a w marcu zaledwie 2,8%, co oznacza silne pogorszenie sytuacji dla konsumentów.
– Skokowy wzrost cen używek w ostatnich dwóch miesiącach wynika z nałożenia się efektów zewnętrznych – ograniczenia podaży oraz kosztów, a także decyzji handlowych i produkcyjnych. Producenci długo wstrzymywali się z korektami, co doprowadziło do podwyżek cen wiosną. Susze i anomalie pogodowe w krajach produkujących kawę, np. w Brazylii i Wietnamie, ograniczyły zbiory i podniosły ceny surowca. Do tego wzrost kosztów frachtu morskiego, paliw oraz materiałów opakowaniowych został przerzucony na konsumentów – mówi dr Agnieszka Gawlik.
Trzecie miejsce wśród najmocniej drożejących kategorii w maju przypadło nabiałowi, którego ceny zwiększyły się średnio o 9,2% rdr. W kwietniu było to 7,8%, co oznacza wzrost znaczenia tej grupy produktów w rankingu.
– Pojawienie się tej kategorii w TOP3 wynika głównie z wyższych kosztów produkcji, w tym energii, pasz oraz pracy, a także z ograniczonej podaży mleka, spowodowanej m.in. warunkami pogodowymi czy chorobami zwierząt. Ponadto wzrost eksportu nabiału ogranicza podaż na rynku krajowym, co dodatkowo podnosi ceny – analizuje dr Joanna Myślińska-Wieprow z Uniwersytetu WSB Merito.
Ceny masła też nie napawają optymizmem
Czwartą lokatę zajęły artykuły tłuszczowe – takie jak masło, olej i margaryna – z podwyżką cen na poziomie 8,9% rdr. Dla porównania, w kwietniu wzrost ten sięgał aż 16,6%, a produkty te były wtedy liderem zestawienia. – Stabilizacja lub spadek cen światowych, choćby w przypadku oleju palmowego i rzepakowego, w ostatnich miesiącach zaczyna działać z opóźnieniem na rynek detaliczny. Dodajmy do tego promocję i rotację inflacyjną – czyli przesunięcie źródeł presji cenowej w inne obszary koszyka konsumenckiego – zwraca uwagę dr Piotr Arak.
Piąte miejsce zajęły słodycze i desery – ich ceny wzrosły o 7,7% rdr. W kwietniu były na czwartym miejscu z wynikiem 8,5%. – Fakt, że wciąż są w TOP5, pokazuje, iż ceny nadal istotnie idą w górę – głównie z powodu ograniczeń w dostępności surowców i rosnących kosztów wytworzenia. Spadek dynamiki w maju świadczy jednak o łagodzeniu presji cenowej, wynikającym z ograniczeń popytu, który w okresie przedświątecznym był znacznie wyższy – podkreśla ekspertka.
Tuż poza pierwszą piątką znalazły się: pieczywo (6,5% rdr.), środki higieny osobistej (5,6%), mięso (5,1%) i ryby (4,9%). Dalej pojawiają się warzywa (4,6%), napoje bezalkoholowe (4,5%), artykuły dla dzieci (3,6%).
– Ceny warzyw są mniej zmienne niż owoców, choć również silnie idą w górę od pół roku. Zaczynają się stopniowo stabilizować wraz ze zbliżającym się sezonem letnim. Natomiast surowce do produkcji napojów zdrożały z powodu globalnych presji inflacyjnych. Coraz wyższe koszty energii i opakowań obciążają producentów napojów. Dodatkowo, wraz z nadejściem cieplejszych miesięcy, zwiększa się zapotrzebowanie na napoje, co nasila popyt – opisuje dr Agnieszka Gawlik.
Na końcu rankingu znajdują się chemia gospodarcza (2,9%), wędliny (2,2%), dodatki spożywcze (2,1%) i karmy dla zwierząt (1,9%). Jedyną kategorią, która odnotowała spadek cen, są produkty sypkie, z obniżką o 2,3% rdr.
– Umiarkowany wzrost cen art. dla dzieci może być efektem rosnących kosztów produkcji i transportu oraz zwiększonego popytu na wybrane produkty. Z kolei niskie podwyżki w pozostałych trzech kategoriach mogą wynikać ze stabilizacji cen surowców, mniejszej presji kosztowej oraz silnej konkurencji cenowej w tych segmentach. Natomiast obniżka cen produktów sypkich może być skutkiem nadpodaży na rynku krajowym lub światowym, spadku cen surowców oraz silnej konkurencji cenowej wśród producentów i sieci handlowych – podsumowuje dr Joanna Myślińska-Wieprow.
Źródło: Radio ZET/Monday News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET