Od 1 lipca nowy tryb leczenia w szpitalach. Ci pacjenci nie będą przyjmowani
Do konsultacji trafił projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego. Chodzi o to, by pacjenci mogli skorzystać ze świadczeń w szpitalu bez formalnego przyjęcia na hospitalizację. Nowy tryb pozwoli udzielić pomocy pacjentom, a jednocześnie sprawi, że szybciej wrócą do codziennego funkcjonowania.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany wprowadzi nowy tryb leczenia w szpitalach
- Co przewiduje nowe rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia
- Dlaczego nowy system skróci czas przebywania pacjentów w szpitalu
- Które procedury szpitalne będą realizowane bez hospitalizacji
Nowy tryb leczenia w szpitalach
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad rozporządzeniem, dotyczącym świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego. Propozycja zakłada wprowadzenie nowego trybu udzielania pomocy pacjentom, którzy wymagają interwencji w warunkach szpitalnych, ale nie muszą być formalnie przyjmowani na oddział. Chodzi o to, by personel medyczny miał możliwość wykonania badań, podania leków czy przeprowadzenia krótkich procedur medycznych bez "brania" pacjenta do szpitala, czyli rozpoczynania formalnej hospitalizacji. Resort zdrowia argumentuje, że takie rozwiązanie pozwoli lepiej dopasować opiekę do potrzeb pacjentów, a jednocześnie odciąży system.
Zgodnie z założeniami projektowane przepisy miałyby wejść w życie w najbliższych miesiącach. W wykazie prac legislacyjnych ministerstwa jako planowany termin publikacji podano I półrocze roku, a rozporządzenie ma zacząć obowiązywać od 1 lipca 2026.
"W nowym trybie mają być udzielane świadczenia gwarantowane, których czas realizacji ze względu na specyfikę nie przekracza 12 godzin. Dodatkowo umożliwia się świadczeniodawcom realizację świadczeń opieki zdrowotnej bez obowiązku oceniania stanu odżywienia, przeprowadzenia oceny geriatrycznej pacjenta. Jednocześnie świadczeniodawca obowiązany jest zapewnić w razie konieczności całodobowy dostęp do hospitalizacji" - czytamy w komunikacie resortu.
Co się zmieni dla pacjentów i szpitali?
Obecnie pacjent, który trafia do szpitala i wymaga bardziej zaawansowanej pomocy, najczęściej musi zostać formalnie przyjęty na oddział, nawet jeśli jego pobyt trwa tylko kilka godzin. To generuje dodatkową biurokrację, wydłuża procedury i zajmuje miejsca przeznaczone dla osób wymagających dłuższej hospitalizacji. Oznacza to także większe obciążenie personelu i wyższe koszty dla systemu.
Proponowane rozwiązanie ma to zmienić. Dzięki nowemu trybowi pacjent będzie mógł otrzymać potrzebną pomoc szybciej, bez konieczności przechodzenia przez pełną procedurę przyjęcia do szpitala. Dla placówek oznacza to większą elastyczność w organizacji pracy i możliwość lepszego wykorzystania zasobów. Z kolei dla chorych to krótszy czas spędzony w szpitalu i szybszy powrót do codziennego funkcjonowania.
Resort podkreśla, że to od decyzji klinicznej będzie zależało, w jakim trybie pacjent będzie przyjęty. Ministerstwo zaznacza też, że osoby, które finalnie będą wymagały dłuższego leczenia, nie zostaną odprawione z kwitkiem i trafią na oddział.
Źródło: Radio ZET/Ministerstwo Zdrowia/PAP/portalsamorzadowy.pl/portal.abczdrowie.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET