Paluszki Beskidzkie są wszędzie. O co chodzi?

2 min. czytania
23.07.2024 12:08
Obserwuj nas na Google

Paluszki Beskidzie podbijają internet. Fotografują się z nimi politycy, artyści, przedsiębiorcy, a nawet… księża. O co chodzi? Czy to jakaś wyjątkowa kampania?

Paluszki Beskidzkie
fot. Screen FB Grzegorz Gaża - Poseł na Sejm RP

Paluszki Beskidzkie: pożar

Patrząc na to, co się dzieje w internecie w ostatnim czasie, można by pomyśleć, że Paluszki Beskidzkie przeznaczyły gigantyczny budżet na kampanię reklamową. Są dosłownie wszędzie. Na profilach polityków, hoteli, stacji benzynowych. Zewsząd komunikat „Kupuję Beskidzkie”. Co to za akcja?

W nocy z 12 na 13 lipca 2024 roku wybuchł pożar w jednej z hal produkcyjnych firmy Aksam produkującej Paluszki Beskidzkie. „W wyniku pożaru nikt nie ucierpiał. Wszystkich pracowników udało się sprawnie ewakuować poza teren zakładu. Niestety dwie hale zostały poważnie uszkodzone. Choć produkcja przekąsek znacznie spadła, prezes firmy zapowiedział, że nie zwolni żadnego z około 600 pracowników. Osoby, którym tymczasowo zabranie pracy, firma zapewni urlopy płatne lub wynagrodzenie postojowe” – podał portal Bielsko.Info.

„Prowadzimy działania w taki sposób, aby postój produkcji w jak najmniejszym stopniu wpłynął na dobro naszych Pracowników, które zawsze było dla nas bardzo ważne i tym razem będzie tak samo” – przekazał Artur Klęczar, wiceprezes Aksam.

Postawa właściciela firmy spodobała się klientom. O wsparcie przedsiębiorcy zaapelowały znane twarze, m.in. poseł PiS Grzegorz Gaża, były premier Mateusz Morawiecki czy ks. Kazimierz Sowa. „Pana Adama Klęczara mam przyjemność znać od wielu lat. Jest nie tylko wizjonerem i biznesmenem, ale przede wszystkim człowiekiem wielkiego serca i lokalnym patriotą. Nie dziwi mnie jego decyzja o podtrzymaniu zatrudnienia i gwarancjach wynagrodzenia dla pracowników Beskidzkie mimo trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł po pożarze swoich zakładów produkcyjnych. Od lat pan Adam budował i buduje swoje firmy właśnie w oparciu o tę prostą zasadę: robimy to razem i dla każdego z nas. Niezależnie czy jesteś pracownikiem najemnym, menadżerem czy właścicielem. Dzięki Panie Adamie za tę krótką, ale wymowną lekcję etyki i społecznej odpowiedzialności biznesu!” - napisał ks. Sowa w mediach społecznościowych.

Trzeba jednak uważać na oszustów, którzy próbują wyłudzić pieniądze poprzez internetowe zbiórki. „Chcemy poinformować, że żadna z tych zbiórek nie jest oficjalna i prowadzona przez nas. W związku z tym prosimy o zachowanie ostrożności i niewpłacanie datków na cele charytatywne związane z naszą firmą. Zbiórka niestety może okazać się oszustwem i próbą wyłudzenia pieniędzy” – poinformował zarząd Aksam.

Źródło: Radio Zet, Bielsko.Info

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET