Podwyżki dla nauczycieli. Czarnek: 100 procent więcej niż w 2015 roku
- Od 1 stycznia nauczyciel najmniej zarabiający, początkujący nauczyciel będzie zarabiał 100 proc. więcej niż w 2015 roku – zapowiedział na antenie Radia ZET minister edukacji Przemysław Czarnek. Sprawdziliśmy, o ile wzrosną pensje.
Budżet na 2024 rok zakłada 12,3 proc. podwyżki dla pracowników budżetówki, w tym nauczycieli. Minister Czarnek w programie „Gość Radia ZET” mówi o przeciętnych, a nie zasadniczych pensjach pracowników szkół. Jak dodał, każdy nauczyciel korzysta bowiem z dodatków do pensji.
Podwyżki dla nauczycieli 2023/2024
Od przyszłego roku za sprawą podwyżki dla budżetówki średnia pensja dla nauczycieli ma wzrosnąć. Jak podała PAP, początkujący nauczyciel zarobi przeciętnie 5365,54 zł, mianowany - 6438,64 zł, a dyplomowany – 8227,16 zł brutto.
W świetle obowiązującego w 2023 roku rozporządzenia stawki podstawowe dla nauczycieli są bliskie pensji minimalnej w gospodarce. Nauczyciel początkujący zarabia co najmniej 3690 zł, mianowany 3890 zł, a dyplomowany - 4550 zł brutto.
Minister Czarnek na antenie Radia ZET zaprzeczył jednak, jakoby początkujący nauczyciel pobierał 3,6 tys. zł pensji brutto. – 3,6 tys. zł to wynagrodzenie zasadnicze, które wzrosło z poziomu 2,3 tys. Średnie wynagrodzenie tego nauczyciela wynosi 4,7 tys. i jest o 2 tys. brutto wyższe niż w 2015 roku i będzie jeszcze wyższe - mówił minister.
Warto nadmienić, że nauczyciele należący do związków zawodowych zaplanowali na 1 września pikietę. To m.in. związkowcy z OPZZ, którzy nie zgadzają się na podwyżki zaproponowane przez rząd. Ich zdaniem nauczyciele powinni otrzymać co najmniej 24 proc. podwyżkę od 2024 roku. Związek zapowiedział demonstrację w tej sprawie 15 września w Warszawie.
- Protest przed MEiN? W demokratycznym, praworządnym kraju pikiety pokojowe są absolutnie nawet pożądane. Jako społeczeństwo demokratyczne powinniśmy być aktywni. Zapraszamy nauczycieli na Szucha. Są tam inni ministrowie – podsumował Czarnek.
Minister odniósł się także do problemu braku nauczycieli w szkołach. Zdaniem rozmówcy Radia ZET liczba etatów brakujących w polskich szkołach to jest 5915 nauczycieli przedmiotów merytorycznych. - Na 701 tys. nauczycieli to jest ok 0,6 proc. wakatów. To tak, jakby w szkole, która zatrudnia 100 nauczyciela brakowało 0,6 nauczyciela – mówił.
Jak dodał, „w większości szkół nie ma w ogóle wakatów”. - W większości szkół leżą podania nauczycieli do przyjęcia do pracy, nierozpatrywane, bo coraz mniej jest godzin dla nauczycieli i coraz mniej dzieci w szkołach – podsumował.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET