Polacy kłócą się o pieniądze. W tej grupie problem jest wyraźnie mniejszy
Pieniądze od lat pozostają jednym z najczęstszych powodów napięć w relacjach. Nowy raport BIG InfoMonitor „Spory o budżet domowy” pokazuje, że bezdzietni znacznie rzadziej kłócą się o finanse. W rodzinach z dziećmi problem pojawia się dużo częściej – i to z kilku powodów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne przyczyny konfliktów finansowych w rodzinach z dziećmi.
- Dlaczego rodziny bez dzieci rzadziej kłócą się o finanse.
- Jakie różnice w podejściu do finansów mogą prowadzić do sporów.
- Dlaczego regularne rozmowy o finansach są ważne dla rodziców.
W domach z dziećmi częściej dochodzi do spięć o pieniądze
Jak wynika z raportu wykonanego dla BIG InfoMonitor, zatytułowanego „Spory o budżet domowy”, kwestie finansowe są źródłem konfliktów szczególnie w gospodarstwach domowych wychowujących dzieci. Powodów jest kilka: większe wydatki, konieczność planowania budżetu i codzienna presja związana z rosnącymi kosztami życia.
„Dla co trzeciej rodziny posiadającej potomstwo główną przyczyną napięć są wysokie koszty życia i towarzyszący im stres finansowy. W tej grupie wyraźnie widoczna jest także dodatkowa presja wydatków bezpośrednio związanych z wychowaniem dzieci – od kosztów edukacji po bieżące potrzeby dnia codziennego” – czytamy w raporcie. Tam, gdzie pojawia się stres finansowy, łatwiej również o napięcia i nieporozumienia. Z danych wynika, że aż 23 proc. osób posiadających dzieci do 18. roku życia deklaruje, że spory finansowe zdarzają się u nich często lub bardzo często.
Badanie pokazuje jednocześnie, że osoby bez dzieci zdecydowanie rzadziej deklarują kłótnie dotyczące pieniędzy. Tutaj na częste spory o finanse wskazuje zaledwie 8 proc. ankietowanych. Eksperci zwracają uwagę, że mniejsza liczba zobowiązań i większa elastyczność w zarządzaniu budżetem mogą przekładać się na spokojniejsze relacje.
Jednocześnie 24 proc. rodziców twierdzi, że konflikty finansowe nie występują w ich domu nigdy, podczas gdy wśród osób bez dzieci brak napięć na tym tle deklaruje 38 proc.
Nie chodzi tylko o wysokość zarobków
Autorzy raportu podkreślają, że konflikty finansowe nie zawsze wynikają wyłącznie z braku pieniędzy. Często problemem okazują się różnice w podejściu do wydawania, oszczędzania czy planowania przyszłości.
Jedna osoba chce odkładać środki „na czarną godzinę”, druga woli wydawać pieniądze na bieżące potrzeby lub przyjemności. Spory mogą dotyczyć także większych zakupów, kredytów czy codziennych wydatków, które z czasem zaczynają budzić frustrację.
Eksperci zwracają uwagę, że rozmowa o finansach nadal jest dla wielu par trudnym tematem. Tymczasem właśnie wspólne ustalanie wydatków i oczekiwań może ograniczyć liczbę konfliktów związanych z pieniędzmi. To właśnie tam, gdzie na utrzymaniu są dzieci, częściej deklaruje się takie działania.
– Osoby wychowujące dzieci częściej dostrzegają wartość regularnych rozmów o finansach, dotyczących zarówno oszczędzania, inwestowania, jak i kredytów, ponieważ ich sytuacja finansowa jest bardziej złożona. Wiąże się ona z wyższymi kosztami życia i wymaga stałych ustaleń między partnerami – mówi dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor. Przekonuje, że takie działania przynoszą wiele korzyści.
– Regularne rozmowy pomagają więc lepiej kontrolować sytuację, zmniejszają stres i napięcia. Ponadto każda decyzja finansowa wpływa nie tylko na dorosłych, ale też na dobro dzieci – edukację, bezpieczeństwo, komfort życia. To naturalnie zwiększa potrzebę planowania, ustalania priorytetów i wspólnego podejmowania decyzji – dodaje.
Co ciekawe, są jednak i takie obszary, w których to osoby bezdzietne spierają się częściej. Są to m.in. kwestie rozrzutności partnera lub partnerki – deklaruje 20 proc. bezdzietnych i 15 proc. rodziców, a także sprawy związane z poszukiwaniem lepiej płatnej pracy, co pojawia się w 8 proc. gospodarstw osób, które nie mają dzieci.
Źródło: Radio ZET/ Raport „Spory o budżet domowy”/BIG InfoMonitor
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET