`

Ten dokument z czasów PRL wciąż ma prawie milion Polaków. W grze duże pieniądze

4 min. czytania
05.05.2026 13:36
Obserwuj nas na Google

Zapomniane w szufladach, zgubione podczas przeprowadzek, przez lata uznawane za bezwartościowe – książeczki mieszkaniowe z czasów PRL wciąż mogą być dużo warte. Nawet jeśli dokument zaginął, jego właściciel może odzyskać pieniądze, a w grę wchodzą kwoty sięgające nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

książeczka mieszkaniowa
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak działa premia gwarancyjna dla książeczek mieszkaniowych.
  • Dlaczego książeczki mieszkaniowe nadal mają wartość.
  • Co zrobić, gdy zgubiło się książeczkę mieszkaniową.
  • Jakie inwestycje uprawniają do uzyskania premii gwarancyjnej.

Eksperci zwracają uwagę, że mało który dokument finansowy z czasów PRL okazał się tak odporny na historyczne turbulencje. W latach 70. i 80. była symbolem nadziei i szansy na własne mieszkanie, na które często czekało się przez całe życie. Transformacja ustrojowa i hiperinflacja zdecydowanie zmieniły realia a oszczędności zgromadzone na książeczkach straciły realną wartość. Wiele osób zapomniało o tych dokumentach, książeczki lądowały w szufladach albo znikały podczas przeprowadzek i porządków. Okazuje się, że wciąż mogą mieć znaczną wartość.

W Polsce wciąż mamy w obiegu 962 tys. książeczek mieszkaniowych z prawem do premii gwarancyjnej, która w 2025 r. wyniosła przeciętnie 21,4 tys. zł - wynika z najnowszych danych PKO BP. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl przypominają: choć książeczka mieszkaniowa przeżyła PRL, hiperinflację i kilka reform, wciąż może „pracować”, a jej zagubienie nie przekreśla szans na pieniądze od państwa.

Książeczka mieszkaniowa - zapomniana a wciąż wiele warta

- Wiele osób zareaguje sceptycznie na stwierdzenie, że książeczki mieszkaniowe wciąż mają realną wartość - i w pewnym sensie trudno im się dziwić. Niebawem minie 70 lat od wydania przez rząd słynnej uchwały nr 65 „w sprawie zapewnienia realnej wartości wkładów na mieszkaniowych książeczkach oszczędnościowych Powszechnej Kasy Oszczędności”. Od 1958 r. oszczędzającym zaczęto wypłacać premię gwarancyjną, dzięki której mieli mieć pewność, że realną wartość zachowa wkład do wysokości 50% kosztów budowy lub uzyskania mieszkania o powierzchni 85 mkw. Sposób waloryzacji był prosty: na ile metrów mieszkania lub domu zaoszczędziłeś w danym roku, na tyle mogłeś liczyć w momencie likwidacji książeczki mieszkaniowej w ramach premii gwarancyjnej - tłumaczy w rozmowie z RadioZET.pl Marek Wielgo, ekspert portalu Rynek Pierwotny.

Mechanizm premii gwarancyjnej działa do dziś, a skala zobowiązań wobec posiadaczy książeczek może sięgać 20 mld zł. Z danych PKO BP wynika, że bez premii gwarancyjnej zgromadzone na książeczkach wkłady są dziś na ogół niewiele warte, a dopiero państwowy bonus nadaje im realne znaczenie. Należy podkreślić, że premia gwarancyjna przysługuje wyłącznie książeczkom mieszkaniowym założonym przed 24 października 1990 r. To graniczna data wynikająca z przepisów - młodsze książeczki nie dają prawa do państwowego bonusu.

Redakcja poleca

Państwo zdaje sobie sprawę, że duża część książeczek mogła przez lata ulec zniszczeniu albo po prostu się zagubić. Dlatego kilka lat temu wprowadzono ustawowy obowiązek rejestracji książeczek w PKO BP, który w praktyce ma pozwolić oszacować realną skalę zobowiązań. Brak rejestracji nie powoduje utraty prawa do premii, ale opóźnia jej wypłatę. W przypadku książeczek zarejestrowanych po 1 stycznia 2023 r. premia może zostać wypłacona najwcześniej w roku następującym po rejestracji.

- Aby uzyskać premię gwarancyjną – która w 2025 r. wyniosła przeciętnie około 21,4 tys. zł – trzeba najpierw zrealizować jeden z celów mieszkaniowych zapisanych w ustawie. Co istotne, ten katalog był przez lata systematycznie rozszerzany - wyjaśnia ekspert i zaznacza, że warunkiem wypłaty premii jest udokumentowanie poniesionych wydatków. - W prostych przypadkach, jak zakup mieszkania, wystarczy akt notarialny. Przy remontach czy modernizacji lista dokumentów bywa dłuższa, dlatego zawsze warto dopytać w banku, jakie dokładnie załączniki będą wymagane - dodaje.

Zgubiona książeczka mieszkaniowa wcale nie oznacza utraty pieniędzy

Z całą pewnością wiele osób, które było w posiadaniu książeczki mieszkaniowej, mogło o niej zapomnieć, lub też poprostu zapodziać dokument. Czy to równoznaczne z utratą pieniędzy? Wbrew obiegowej opinii wcale nie. Jeżeli książeczka została kiedyś założona w PKO BP – a bank miał w praktyce monopol na tego rodzaju rachunki – informacja o zgromadzonych wpłatach nadal istnieje w systemach bankowych. W takiej sytuacji bank umarza starą książeczkę i wystawia jej duplikat. Prawo do premii wynika bowiem z historii wpłat, a nie z samego papierowego dokumentu.

Aby odzyskać pieniądze z książeczki wraz z premią gwarancyjną, nie trzeba kupować mieszkania ani budować domu, co wiązałoby się z ogromnym wydatkiem. Premię można uruchomić m.in. przy okazji remontu mieszkania, wymiany instalacji lub okien, termomodernizacji domu czy nawet regularnych wpłat na fundusz remontowy wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej. Możliwa jest też likwidacja książeczki bez realizacji celu mieszkaniowego, ale wówczas bank wypłaca jedynie zwaloryzowany wkład, który zazwyczaj ma dziś symboliczną wartość. Dopiero premia nadaje całej operacji realny sens finansowy.

Redakcja poleca

W jakich przypadkach książeczka mieszkaniowa może przynieść najwyższe korzyści finansowe i czy są sytuacje, w których jej wykorzystanie po prostu się nie opłaca? - Najwyższe korzyści odnoszą ci posiadacze książeczek, którzy są w stanie zrealizować cel mieszkaniowy i uzyskać premię gwarancyjną. Zdarzają się jednak osoby, które nie planują żadnych inwestycji mieszkaniowych i decydują się na likwidację książeczki bez premii. W ubiegłym roku było takich przypadków około 500 - tłumaczy w rozmowie z RadioZET.pl Marek Wielgo.

W ocenie eksperta bardzo często lepszym rozwiązaniem jest cesja książeczki na kogoś z rodziny, kto właśnie planuje remont lub inną inwestycję mieszkaniową. Prawo dopuszcza przekazanie książeczki m.in. między małżonkami, rodzicami i dziećmi, dziadkami i wnukami czy rodzeństwem. Co więcej, możliwy jest także tzw. łańcuch cesji, który w praktyce pozwala przekazać książeczkę dalej.

Wysokość premii nie jest z góry określona. Zależy od kwot wpłacanych w poszczególnych latach oraz od wskaźnika ceny metra kwadratowego w budownictwie mieszkaniowym, publikowanego kwartalnie przez GUS. Dlatego przed podjęciem decyzji warto poprosić w PKO BP o wyliczenie – pierwsze jest bezpłatne i pozwala ocenić, czy gra rzeczywiście jest warta świeczki. - Ponieważ premia jest liczona indywidualnie - w zależności od wpłat i kwartalnego wskaźnika kosztów budowy publikowanego przez GUS - jej wysokość może wynosić od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych - podsumowuje ekspert.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET